Skocz do zawartości


Toggle shoutbox Shoutbox Open the Shoutbox in a popup

@  iks : (01 styczeń 2019 - 11:09 )

witajcie w Nowym Roku! Wszystkiego dobrego :)

@  Paolo : (04 grudzień 2018 - 09:09 )

Szkoda, że tak późno, liczyłem na 20-21. Ciekawe jaka będzie nazwa, wśród faworytów jest Seattle Kraken :D

@  pawwko : (04 grudzień 2018 - 06:53 )

ciekawe czy drużynę NBA też przywrócą w Seattle ;)

@  pawwko : (04 grudzień 2018 - 06:53 )

i będzie drużyna w Seattle od sezonu 2021-22 :D

@  wqjtek : (01 grudzień 2018 - 06:30 )

Myślałem że w moim życiu nie będzie już klubu NHL dla którego będę czuł większą niechęć niż do Pingwinów, a tu proszę TML i długo długo nic :D

@  Pershing : (01 grudzień 2018 - 10:09 )

Wilson z zawiasów wrócił xDDD

@  Pershing : (01 grudzień 2018 - 10:09 )

@  Pershing : (17 listopad 2018 - 01:01 )

no :(

@  spursik : (16 listopad 2018 - 07:08 )

Pingwiny ostatnie na wschodzie :smile: Szok

@  Forsberg : (10 listopad 2018 - 01:53 )

Tavares z kolejna bramką. Leivo co zmaścił sam na sam.

@  iks : (03 listopad 2018 - 10:40 )

no i piękny pokaz hokeja w spotkaniu Buffalo z Ottawą :D

@  Hellraiser : (01 listopad 2018 - 08:56 )

Patrząc na grę Panter aż dziw bierze, że mają tak mało punktów. Fajnie grają tylko ze skutecznością na bakier...

@  Forsberg : (31 październik 2018 - 01:40 )

No i Eberle z kolejną bramą. Raczej po meczu już. Var sie przydał :D

@  Forsberg : (31 październik 2018 - 01:32 )

Za łatwo dali sobie strzelić czwarta bramkę Pingwiny. Praktycznie Ebele wjechał do bramki. :D

@  iks : (30 październik 2018 - 06:29 )

zaczynamy teraz rywalizację w listopadzie :D

@  iks : (30 październik 2018 - 06:29 )

w dziale Ligi Typerów znajdziecie wyniki za pierwszy miesiąc rywalizacji oraz klasyfikację generalną :)

@  Pershing : (28 październik 2018 - 12:30 )

przypominam moi mili, ze do przyszlego weekendu mecze godzine wczesniej niz normalnie :D

@  Hellraiser : (27 październik 2018 - 10:55 )

ale mimo wszystko...GO FLAMES GO !!!!

@  Hellraiser : (27 październik 2018 - 10:47 )

Ale Flames są złamani tym Pittsburghiem...widać w grze...

@  PaGo : (27 październik 2018 - 02:40 )

sprzedam 65 kart auto jersey. https://allegro.pl/S...item=7640115134


Zdjęcie

Runda 1: Nashville Predators (2CEN) vs Chicago Blackhawks (3CEN)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
92 odpowiedzi w tym temacie

#81 Kobi

Kobi

    Indian Head Native

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 745 postów
  • Gender:Male
  • Location:Tarnowskie Gory
  • Interests:U don't care anyway, do U?
  • UZ:Peter Forsberg, Jonathan Toews
  • UD:Chicago Blackhawks

Napisano 26 kwiecień 2015 - 11:04

Napisze cos za co zostanej zjedzony. W mojej opinii to Predators bardziej ta serie przegrali niz Hawks ja wygrali.3-0 w G1 - przegrana po OT, G4 -przegrana po 3OT, dzis 2-0 i 3-1 i przegrana po golu w koncowce, nie do konca wykorzystane zamieszanie w bramce Chicago. Do tego brak Webera od G3. 3 z 4 przegranych meczow roznica jednej bramki, dwa z nich po OT a trzeci (ten dzisiejszy) po golu z koncowki.

Oczywiscie, jest tez druga strona medalu, Chicago potrafilo ukrasc pierwszy mecz choc bylo juz 0-3, wyszarpali G4  w 3OT, dzis dwukrotnie przegrywali roznica dwoch bramek, jednak wygrali. Kluczowe momenty serii byly ich - dogrywki plus dzisiejszy mecz. Tu wyszlo doswiadczenie w PO, gdyby jedno z tych spotkan (G1, G4 i G6) zakonczylo sie na korzysc Preds seria prawdopodobnie poszlaby w druga strone. Nie mozna wygrac serii jesli trzy mecze przegrywa sie w takich okolicznosciach.

 

Gdyby babcia miała wąsy... Seria była wyrównana, ciężka, wymagająca. Oczywistą oczywistością jest, że gdyby rozegrać ją drugi raz mogłaby potoczyć się w inną stronę. Jednakże na tym polegają często PO, na umiejętności wygrywania w kluczowych momentach. 5 lat temu, w meczu nr 5 Predators też mieli Hawks na widelcu. I co? Kane strzela SHG w ostatich sekundach przy empty net, a potem po 4 minutach PK w dogrywce, Hossa ładuje GWG. Cóż z tego, że oba zwycięstwa Nashville były wysokie, skoro tych meczy na styku nie potrafili wygrać. W zeszłym roku Hawks wtopili w G7 po dogrywce z Kings, w meczu w którym niemal cały czas prowadzili. Mieli ich w garści, ale nie domknęli i wypuścili. Można by pisać, że to Jastrzębie ten mecz bardziej przegrały, ale dla mnie to tylko taka figura retoryczna. Najlepsze w best of seven jest to, że trzeba wygrać 4 razy. To zmniejsza znaczenie szczęścia i przypadku, niż jakby o awansie decydował tylko jeden mecz.


  • Jonga lubi to

syg2.PNG
Syg's been made originally by Fraser Davidson, modified by Kobi  ;)


#82 MJair

MJair

    Member

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 90 postów
  • Gender:Male
  • Location:Jaslo,Swiecany
  • UD:Chicago Blackhawks

Napisano 26 kwiecień 2015 - 11:08

Nie, drudzy w tej klasyfikacji (na dzien dzisiejszy) to sa Blackhawks :laugh: To dlaczego awansowali? Ironia to jest fakt, ze w tej rywalizacji awansowal zespol, ktory w calej serii strzelil mniej bramek od rywala i mial zamieszanie w bramce praktycznie przez cala serie bo nawet dzis starter zostal zmieniony juz w pierwszej tercji.

 

Napisze cos za co zostanej zjedzony. W mojej opinii to Predators bardziej ta serie przegrali niz Hawks ja wygrali.3-0 w G1 - przegrana po OT, G4 -przegrana po 3OT, dzis 2-0 i 3-1 i przegrana po golu w koncowce, nie do konca wykorzystane zamieszanie w bramce Chicago. Do tego brak Webera od G3. 3 z 4 przegranych meczow roznica jednej bramki, dwa z nich po OT a trzeci (ten dzisiejszy) po golu z koncowki.

Oczywiscie, jest tez druga strona medalu, Chicago potrafilo ukrasc pierwszy mecz choc bylo juz 0-3, wyszarpali G4  w 3OT, dzis dwukrotnie przegrywali roznica dwoch bramek, jednak wygrali. Kluczowe momenty serii byly ich - dogrywki plus dzisiejszy mecz. Tu wyszlo doswiadczenie w PO, gdyby jedno z tych spotkan (G1, G4 i G6) zakonczylo sie na korzysc Preds seria prawdopodobnie poszlaby w druga strone. Nie mozna wygrac serii jesli trzy mecze przegrywa sie w takich okolicznosciach.

W całej serii strzelili mniej bramek... no faktycznie ,bramki 21-19 na korzysc Preds to powalajacy bilans :laugh:  ,wiec i brak ich awansu to potworna ironia...Tak naprawde to tylko 6 puszczonych bramek Coreya w 2 meczu ,w tym 3 ktore nie przystoją zadnemu bramkarzowi na tym poziomie rozgrywek powoduja dodatni bilans Preds w tym wzgledzie.Natomiast ponizsze argumenty sa tylko i wyłacznie na korzysc Hawks ,iz w pełni zasłuzenie wygrali serie.Rownie dobrze mozna by powiedziec ze ze Hawks grali swoje wówczas ,gdy byli zagrozeni i stad powroty do meczów i ich wygrane.Niby w jakich to okolicznosciach przegrali Preds swoje mecze? Po prostu je przegrali ,a ze w OT czy prowadzac 3-0 i przegrywajac to tylko argumenty ze Hawks byli bardziej klasową druzyną,idąc tym tokiem myslenia szczescie to mieli Kings zdobywajac 2 stany w szczesliwych okolicznosciach ,bo w przeciwnym razie by ich nawet nie powachali...a w tej serii to ja tu zadnego przypadku nie dostrzegłem ani tez mozliwosci by seria mogła zakonczyc sie inaczej, nawet jesli by jeden z tych trzech wyrownanych games zakonczyła sie wygraną Preds.


Użytkownik MJair edytował ten post 26 kwiecień 2015 - 11:11


#83 Jonga

Jonga

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 1229 postów
  • Gender:Female
  • Location:Rybnik/Krakow
  • UZ:S. Koivu, J. Toews, A. Shaw
  • UD:CHI, DAL, CAR

Napisano 26 kwiecień 2015 - 12:27

To był bardzo dobry test dla hokeistów z Chicago, którzy w końcówce sezonu wyglądali mówiąc zwięźle - kiepsko. Seria była wyrównana i o ile po pierwszym meczu, w którym podopieczni Laviolette'a roztrwonili wysoką przewagę, Preds wydawali się spokojnie do przejścia, tak każdy kolejny mógł potoczyć się zupełnie inaczej. No, ale to są play-offy tu może zaważyć jedno złe zagranie, jeden głupi błąd, jedna utrata krążka. Jak już pisaliśmy - można gdybać, co by było gdyby Weber jednak grał, gdyby Rinne ustawił się inaczej w bramce albo gdyby ktoś podał dokładniej, ale wynik mówi jednoznacznie kto był lepszy, a kto gorszy. I to Hawks przechodzą do drugiej rundy.

Jeśli już by rozliczać ten zespół to nie gramy na mistrza. Popełniamy głupie błędy, wciąż drugiego biegu nie włączyli zawodnicy z bottom six, PK szwankuje. Kolejny przeciwnik (Blues albo Wild) może być o wiele bardziej wymagający i jeśli nie poprawimy się to średnio to widzę.

 

Co do wczoraj - świetny powrót Crawforda do bramki Hawks, choć nie można tu narzekać na Darlinga, bo w rzeczywistości przy wszystkich golach Preds defensywa zawiodła (to oddają krążek Nealowi, to Cullen objeżdża Keitha, a gdzieś w bok wycofuje się Hjalmarsson...). Keith wyróżniał się w całym spotkaniu i aż micha się cieszy, że to właśnie on zadał decydujący cios. W trzeciej tercji pozwoliliśmy przeciwnikom na oddanie zaledwie czterech strzałów, do tego raczej nienajlepszych (strzał Josiego był groźny, ale na szczęście nie wpadł) i to zaważyło. 

 

To teraz czekamy na rozstrzygnięcie w serii Blues-Wild. 


ncf6dv.jpg

 

ONE GOAL

 

Chicago Spitfires - A(D)FL - 2016/2017

C: J. Toews, S. Monahan, P. Stastny, F. Nielsen, J. Carter

LW: Z. Parise, M. Lucic, T. Teravainen, M. Cammalleri *S. Aho

RW: P. Kessel, B. Ryan, B. Gallagher, A. Shaw, *A. DeBrincat

D: D. Keith, S. Weber, A. Goligoski, N. Leddy, B. Skjei, A. Sekera, J. Spurgeon, *J. Honka, *N. Hanifin, *O. Juolevi

G: B. Bishop, P. Mrazek, C. Johnson, M. Smith, *E. Fitzpatrick


#84 River

River

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 802 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pavel Datsyuk
  • UD:Detroit Red Wings

Napisano 26 kwiecień 2015 - 12:38

W całej serii strzelili mniej bramek... no faktycznie ,bramki 21-19 na korzysc Preds to powalajacy bilans :laugh:  

A jakiej roznicy oczekiwales na dystansie 6 meczow? Bramki to CI przytoczylem, zeby Ci uswiadomic, ze  trafiles kula w płot piszac zeby wyciagnac srednia bramek straconych na mecz bo w rezultacie okazalo sie, ze ta srednia to Chicago ma gorsza od Nashville. I tyle.

 

 

 

Tak naprawde to tylko 6 puszczonych bramek Coreya w 2 meczu ,w tym 3 ktore nie przystoją zadnemu bramkarzowi na tym poziomie rozgrywek powoduja dodatni bilans Preds w tym wzgledzie.

Rinne w tej serii tez nie bronil na swoim poziomie bo ledwie przekroczyl 90% obronionych strzalow. Tez moznaby wyciagac pojedyncze bramki i analizowac czy gdzies nie powinien zachowac sie lepiej.

 

 

Natomiast ponizsze argumenty sa tylko i wyłacznie na korzysc Hawks ,iz w pełni zasłuzenie wygrali serie.Rownie dobrze mozna by powiedziec ze ze Hawks grali swoje wówczas ,gdy byli zagrozeni i stad powroty do meczów i ich wygrane.Niby w jakich to okolicznosciach przegrali Preds swoje mecze? Po prostu je przegrali ,a ze w OT czy prowadzac 3-0 i przegrywajac to tylko argumenty ze Hawks byli bardziej klasową druzyną,

 

Zasluzenie, dwukrotnie dostajac lanie (2-6 i 2-5) i bodaj w zadnym z 6 meczow nie potrafiac wyraznie zdominowac rywala, ktory przez 4 mecze gral bez lidera defensywy. 

A ta klasowosc to na czym polega? Na tym, ze trener zmienia na przestrzni jednej serii bramkarzy nie wiedzac za bardzo ktory da zespolowi wiecej? Na tym, ze jedynka w bramce wyprawia cuda juz w pierwszym meczu, wychodzi w  drugim, puszcza szesc, do bramki wchodzi zoltodziob by ratowac zespol, daje dwa zwyciestwa po czym broni srednio w G5 i na dzien dobry w G6 puszcza 3 i juz w pierwszej tercji trzeba przepraszac sie z jedynka by ratowac sie przed G7 w hali rywala gdzie dwa razy mocno sie juz oberwalo? chaos w bramce.

Klasowa druzyna przegrywa 0-3 po pierwszej tercji G1? Klasowa druzyna przegrywa dwukrotnie trzecie tercje trzema bramkami (0-3 i 1-4) i w konsekwencji oba mecze?

U siebie NSH robilo co chcialo z Chicago. Dwie wyrazne wygrane i jedna porazka, na ktora po 1T sie nie zapowiadalo. W Chicago wszystkie trzy mecze byly na styk.

 

Jakos na przestrzeni calej serii nie do konca widze te zasluzenie i ta klasowosc bo nawet w jednym meczu nie byliscie w stanie pokazac calkowitej dominacji nad rywalem.

 

w tej serii to ja tu zadnego przypadku nie dostrzegłem ani tez mozliwosci by seria mogła zakonczyc sie inaczej, nawet jesli by jeden z tych trzech wyrownanych games zakonczyła sie wygraną Preds.

To byloby 3-3 i mecz w Nashville a nie 4-2 i koniec serii.


Użytkownik River edytował ten post 26 kwiecień 2015 - 12:48


#85 Jonga

Jonga

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 1229 postów
  • Gender:Female
  • Location:Rybnik/Krakow
  • UZ:S. Koivu, J. Toews, A. Shaw
  • UD:CHI, DAL, CAR

Napisano 26 kwiecień 2015 - 12:56

A ta klasowosc to na czym polega? Na tym, ze trener zmienia na przestrzni jednej serii bramkarzy nie wiedzac za bardzo ktory da zespolowi wiecej? Na tym, ze jedynka w bramce wyprawia cuda juz w pierwszym meczu, wychodzi w  drugim, puszcza szesc, do bramki wchodzi zoltodziob by ratowac zespol, daje dwa zwyciestwa po czym broni srednio w G5 i na dzien dobry w G6 puszcza 3 i juz w pierwszej tercji trzeba przepraszac sie z jedynka by ratowac sie przed G7 w hali rywala gdzie dwa razy mocno sie juz oberwalo? chaos w bramce.

Nikt tu się z CC nie przepraszał, bo to profesjonalista i już od początku kiedy mecze oglądał z ławy nie miał problemu z tym, że występował Darling. Poza G2 Wąsacz wiedział na kogo i w jakim momencie postawić, trudno nazwać to chaosem bramkarskim. Mam nadzieję, że u was żółtodziob Mrazek się nie potknie i nie będziesz musiał patrzeć na wyczyny Howarda. W dwóch meczach Q zmienił bramkarzy i za każdym razem ten drugi potrafił postawić się i nie przepuścić choćby jednego gola. Ja bym to nazwała celnym strzałem Wąsacza, ale ty możesz nazywać to chaosem bramkarskim. 

 

River, a ty oglądasz te mecze, czy się tak na bramkach tylko skupiasz? Dominacja to niekoniecznie musi być 6-2, poza tym w ostatnich latach zespoły nie musiały dominować w seriach, żeby zdobywać Puchar. My zaliczyliśmy ładny comeback w G1, w G3 świetny Darling i spokojna wygrana, w G6 już po zmianie w bramce ogarnęliśmy się, w trzeciej kontrolowaliśmy, co się dzieje. Hawks zrobili swoje i wyeliminowali Nashville w sześciu spotkaniach. Nikomu nie "należy" się wygrana za ładną grę albo za to, że akurat kontuzji doznał kluczowy zawodnik... No bez jaj. 


  • MJair lubi to

ncf6dv.jpg

 

ONE GOAL

 

Chicago Spitfires - A(D)FL - 2016/2017

C: J. Toews, S. Monahan, P. Stastny, F. Nielsen, J. Carter

LW: Z. Parise, M. Lucic, T. Teravainen, M. Cammalleri *S. Aho

RW: P. Kessel, B. Ryan, B. Gallagher, A. Shaw, *A. DeBrincat

D: D. Keith, S. Weber, A. Goligoski, N. Leddy, B. Skjei, A. Sekera, J. Spurgeon, *J. Honka, *N. Hanifin, *O. Juolevi

G: B. Bishop, P. Mrazek, C. Johnson, M. Smith, *E. Fitzpatrick


#86 patiw

patiw

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 331 postów
  • Gender:Male
  • Location:Władysławowo
  • Interests:IT, Hokej, Brydż
  • UZ:Jonathan Toews
  • UD:Chicago Blackhawks
  • GG:2151333

Napisano 26 kwiecień 2015 - 01:16

River, przejdź się może, albo weź trzy wdechy zanim coś napiszesz. MJair trochę "koloryzujesz" rzeczywistość w Chicago. Od początku tego wątku mamy burdel jak w zeszłym sezonie w zakładce Montreal Canadiens - Boston Bruins. Potrzebne to komukolwiek ? Calm down ...


Użytkownik patiw edytował ten post 26 kwiecień 2015 - 01:17

  • MJair lubi to

#chi Go Hawks ! #chi

POLECAM -> www.blackhawks.pl <- POLECAM


#87 Kobi

Kobi

    Indian Head Native

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 745 postów
  • Gender:Male
  • Location:Tarnowskie Gory
  • Interests:U don't care anyway, do U?
  • UZ:Peter Forsberg, Jonathan Toews
  • UD:Chicago Blackhawks

Napisano 26 kwiecień 2015 - 01:55

 

Zasluzenie, dwukrotnie dostajac lanie (2-6 i 2-5) i bodaj w zadnym z 6 meczow nie potrafiac wyraznie zdominowac rywala, ktory przez 4 mecze gral bez lidera defensywy. 

Przepraszam bardzo, ale 2 ostatnie tercje tej serii to nie była dominacja Chicago? A mecz nr 3? Ty się tu spodziewałeś, że Hawks będą zamykać Predators we własnej tercji przez 60 minut, grając jak z GKS Tychy? Skoro Preds byli tacy dobrzy, to czemu jadą na golfa?

 

Rozumiem, że dla Ciebie drużyna klasowa, to taka która nie ma żadnych problemów i potknięć w trakcie PO. Kings AD 2012 byli klasowi (choć z drugiej strony, jak to tacy klasowi, jak ledwo do tych PO się w ogóle dostali), a reszta ostatnich mistrzów to drużyny bez klasy. LA w zeszłym roku żadnej serii (poza SCF) nie zdominowali, bo klasowa drużyna przegrywająca na dzień dobry 3-0 w serii (sic!) w 1 rundzie to łojezujezu farciarze, że aż nie wierzę. Boston w 2013 prawie odpadł z looserami z Toronto, a Hawks w 2013 przecież tylko niesamowitym cudem i pasiakom odprawili Red Wings. W 2011 Vacnouver prawie odpadło prowadząc 3-0 w pierszej rundzie...

 

Gdzie okiem nie sięgnąć, to brak klasy. Albo liga taka słaba, albo może troszkę przesadzasz i na siłę próbujesz deprecjonować sukces Chicago. Może w PO nie chodzi o wartości wizualne i to, kto kogo bardziej pobił, tylko o to żeby wygrać 4 razy ze swoim przeciwnikiem. 


syg2.PNG
Syg's been made originally by Fraser Davidson, modified by Kobi  ;)


#88 goleador

goleador

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 177 postów
  • Gender:Male
  • Location:Centrum
  • UZ:Jaromir Jagr
  • UD:Philadelphia Flyers

Napisano 26 kwiecień 2015 - 03:13

Potwierdziło się znowu to że Preds grali w tej serii bardzo nierówno. Zaczęli od 2 bramkowego prowadzenia a skończyli porażką i odpadnięciem. 

 

Ktoś tu pisał że Hawks nie dominowali nie byli lepsi itp.  Moim zdaniem Nashville jest zbyt dobrym zespołem żeby wygrać z nimi gładko 4-0. Chicago pokazało tą serią ile znaczy doświadczenie w playoffs...okazali się po prostu cwańsi i wykorzystali bardzo dobrze chwile słabości rywala których moim zdaniem było za dużo.



#89 MJair

MJair

    Member

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 90 postów
  • Gender:Male
  • Location:Jaslo,Swiecany
  • UD:Chicago Blackhawks

Napisano 26 kwiecień 2015 - 04:18

River, przejdź się może, albo weź trzy wdechy zanim coś napiszesz. MJair trochę "koloryzujesz" rzeczywistość w Chicago. Od początku tego wątku mamy burdel jak w zeszłym sezonie w zakładce Montreal Canadiens - Boston Bruins. Potrzebne to komukolwiek ? Calm down ...

Ja zawsze troche koloryzuje ,moze tez troche zyczeniowo oczywiscie :rolleyes: . Natomiast  @ River i to  "lanie" 2-6 w jednym meczu ,w ktorym Corey nie był sobą i mowienie o jakiejkolwiek dominacjii w tej serii Preds....cóż najlepszą odpowiedzią bedzie milczenie :smile: .Jesli tak dominowali to dlaczego ich bilans z Hawks w tym sezonie to 3 wins i 7 porazek ? Smiem twierdzic ze nie moglismy miec wygodniejszego rywala na 1 runde ,zwłaszcza w kontekscie dochodzacego do siebie Kanera niz Preds,bo niby kogo ? Oczywiscie by walczyc skutecznie o Stana to nie od dzis wiemy ze jest wiele do poprawienia,ale to są PO i kazda runda i przeciwnik w niej moze sprawic ze to co było nie bedzie miec juz znaczenia. Wazny jest awans i czekamy na Wild lub Nutki.Natomiast w pełni słuszne decyzje wasacza odnosnie bramkarzy i nazywanie ich "chaosem" ...oby w Red Wings mieli taki "chaos bramkarski"  :tongue: ,dla mnie to po prostu dwoch klasowych bramkarzy,ktorzy nie majac dnia nie robia z tego problemu i wygrywaja mecze -kazdy by taki "chaos" chciał mieć.

Ps. myslę ze tutaj scenariusz watku  z poprzedniego sezonu Bruins-Canadiens juz nam nie grozi ,a close i tak nieuniknione wraz z zakonczoną serią... :laugh:



#90 River

River

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 802 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pavel Datsyuk
  • UD:Detroit Red Wings

Napisano 26 kwiecień 2015 - 07:50

Nikt tu się z CC nie przepraszał, bo to profesjonalista i już od początku kiedy mecze oglądał z ławy nie miał problemu z tym, że występował Darling. Poza G2 Wąsacz wiedział na kogo i w jakim momencie postawić, trudno nazwać to chaosem bramkarskim. Mam nadzieję, że u was żółtodziob Mrazek się nie potknie i nie będziesz musiał patrzeć na wyczyny Howarda. W dwóch meczach Q zmienił bramkarzy i za każdym razem ten drugi potrafił postawić się i nie przepuścić choćby jednego gola. Ja bym to nazwała celnym strzałem Wąsacza, ale ty możesz nazywać to chaosem bramkarskim. 

 

River, a ty oglądasz te mecze, czy się tak na bramkach tylko skupiasz? Dominacja to niekoniecznie musi być 6-2, poza tym w ostatnich latach zespoły nie musiały dominować w seriach, żeby zdobywać Puchar. My zaliczyliśmy ładny comeback w G1, w G3 świetny Darling i spokojna wygrana, w G6 już po zmianie w bramce ogarnęliśmy się, w trzeciej kontrolowaliśmy, co się dzieje. Hawks zrobili swoje i wyeliminowali Nashville w sześciu spotkaniach. Nikomu nie "należy" się wygrana za ładną grę albo za to, że akurat kontuzji doznał kluczowy zawodnik... No bez jaj. 

1. "Przepraszanie" bylo przenosnia. Przeciez wiadomo, ze nikt sie nie obrazal itd. Chodzi jedynie o fakt, ze w pewnym momencie Q odstawil Crawforda by w G6 do niego desperacko wracac bo ten bedacy podobno w lepszej formie Darling juz na starcie puscil trzy bramki i mecz zaczynal uciekac.

2. Gdyby Q wiedzial na kogo stawiac to dzis nie postawilby na Darlinga, ktory szybko puscil 3 bramki tylko na Crawforda, ktory wszedl i zaliczyl komplet obron. Quenneville mieszal bramkarzami bo obaj co by nie mowic, to grali nierowno w tej serii i troche bylo to takie wystawianie bramkarzy na czuja.

3. Nie wiem po co mieszac do dyskusji Red Wings skoro nic o nich tu nie wspominalem a dyskusja jest o serii NSH-CHI  :wink:

4. Brak Webera to nie byl glowny argument, ze NSH odpadli. Ale jego strata dla Predators byla odczuwalna. Wyobrazasz sobie Chicago bez Keitha?

 

Gdzie okiem nie sięgnąć, to brak klasy. Albo liga taka słaba, albo może troszkę przesadzasz i na siłę próbujesz deprecjonować sukces Chicago.

Niczego nie deprecjonuje. Jedynie stwierdzam, ze rywalizacja byla wyrownana bo ktos tu sie zachowuje tak jakby pozjadal wszystkie rozumy.

 

Ja zawsze troche koloryzuje ,moze tez troche zyczeniowo oczywiscie :rolleyes: . Natomiast  @ River i to  "lanie" 2-6 w jednym meczu ,w ktorym Corey nie był sobą i mowienie o jakiejkolwiek dominacjii w tej serii Preds....cóż najlepszą odpowiedzią bedzie milczenie :smile: .

Naucz sie czytac ze zrozumieniem.



#91 patiw

patiw

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 331 postów
  • Gender:Male
  • Location:Władysławowo
  • Interests:IT, Hokej, Brydż
  • UZ:Jonathan Toews
  • UD:Chicago Blackhawks
  • GG:2151333

Napisano 26 kwiecień 2015 - 08:03

 

2. Gdyby Q wiedzial na kogo stawiac to dzis nie postawilby na Darlinga, ktory szybko puscil 3 bramki tylko na Crawforda, ktory wszedl i zaliczyl komplet obron. Quenneville mieszal bramkarzami bo obaj co by nie mowic, to grali nierowno w tej serii i troche bylo to takie wystawianie bramkarzy na czuja.

 

Przepraszam, ale czy Ty uważasz, że Q jest jasnowidzem ? Masakra ... teraz każdy trener ściągający bramkarza w trakcie meczu będzie nazywany "mieszaczem". MODOWIE - apeluję o zamknięcie tego wątku, bo kolega River wyorbitował nam z drugą prędkością kosmiczną.


  • MJair lubi to

#chi Go Hawks ! #chi

POLECAM -> www.blackhawks.pl <- POLECAM


#92 Kobi

Kobi

    Indian Head Native

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 745 postów
  • Gender:Male
  • Location:Tarnowskie Gory
  • Interests:U don't care anyway, do U?
  • UZ:Peter Forsberg, Jonathan Toews
  • UD:Chicago Blackhawks

Napisano 26 kwiecień 2015 - 08:42

 

Niczego nie deprecjonuje. Jedynie stwierdzam, ze rywalizacja byla wyrownana bo ktos tu sie zachowuje tak jakby pozjadal wszystkie rozumy.

 


Wydźwięk Twoich ostatnich wypowiedzi wskazywał na co innego. Nevermind.

 

Dużo się mówiło o chaosie w bramce Hawks (i słusznie), ale patrząc na statsy i grę Rinne (Sv% na poziomie .909 i GAA na 2.68) widać wyraźnie, że Fin też nie stanął na wysokości zadania (albo raczej oczekiwań). W Nashville jednak żadnego goalie controversy nie było, bo Laviolette nie pokusił się o odważny ruch postawienia na Huttona. Myślę, że forma Rinne, to obok absencji Webbera największy upset po stronie Predators. 

 

Myślę, że większość osób nastawiała się na wyrównaną serię, bo zwyczajnie nie ma obecnie na Zachodzie łatwych matchupów. Pod tym względem seria zupełnie nie zaskoczyła, ale sam jej przebieg już mógł. Pisałem przed tą rywalizacją, że spotykają się dwa zespoły o świetnych defensywach i małej skuteczności w ataku. Spodziewałem się dużych zasieków i raczej skromnych wyników. Tymczasem było praktycznie na odwrót. To też pokazuje, że jednak PO to inna bestia. 


  • MJair lubi to

syg2.PNG
Syg's been made originally by Fraser Davidson, modified by Kobi  ;)


#93 MJair

MJair

    Member

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 90 postów
  • Gender:Male
  • Location:Jaslo,Swiecany
  • UD:Chicago Blackhawks

Napisano 27 kwiecień 2015 - 09:23

Nie ma sensu prowadzic tej dyskusjii ,bo to droga donikąd -zreszta kolega powyzej bardzo trafnie to ujął.Tylko sie cieszyć ze jestesmy w drugiej rundzie ,a tam czekają juz Wild. Nie ukrywam ze wolałem takie rozwiazanie ,niz gra z Nutkami,z którymi nam delikatnie mówiąc nie szło za bardzo.Poza tym mamy w tej sytuacjii przewage wlasnej hali,a to tez jednak nie jest bez znaczenia.Ale to już temat na inny wątek...Let's Go  #chi






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych