Skocz do zawartości


Zdjęcie

Detroit Red Wings 2016/2017


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
36 odpowiedzi w tym temacie

#21 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 23 październik 2016 - 09:09

Skrzydlaci nie przestają zaskakiwać ! Wygrana z Sharks 3-0 w zaskakująco łatwym stylu sprawia, że od rana człowiek chodzi uśmiechnięty. Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i momentami przecierałem oczy ze zdumienia. Ostatnimi czasy z Sharks szło nam jak po grudzie i naprawdę jestem pełen podziwu, ze ten mecz wygraliśmy i to w takim stylu. 
 
Drugi mecz Howarda w bramce i SO. Któż by się tego spodziewał przed sezonem. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że rola backupa mu służy. Odnosze wrażenie, że Jimmy  jest w bramce spokojniejszy, nie rzuca się na ziemie za wcześnie, jest skupiony i pewny siebie. Być może presja związana z "1" mu nie służyła. Teraz presja jest na Mrazku i Howard pokazuje, ze potrafi jeszcze bronić na wysokim poziomie.
 
Idąc dalej, jestem pod dużym wrażeniem gry Sproula. Bardzo fajnie wczoraj wyprowadzał gumę z naszej tercji obronnej co jest zmorą naszej defensywy, grał dobrze przy bandach, świetnie ustawiony no i ten jego strzał.. Holland będzie miał kłopot, gdy Kronwall dostanie zielone światło od lekarzy i niech myśli co zrobić, bo nie możemy tak grającego Sproula odsyłać do Gryfów...
 
Cała nasza defensywa zagrała świetny mecz i nawet Eryk nie był sobą. Ta akcja po, której Nyquist strzelił bramkę, to były dwie udane interwencje w defensywie Eryka i jeszcze podciągnął z gumą do tercji Sharks i podał Nyquistovi... Normalnie jakby coś w niego wstąpiło.  ;)  
 
Słówko jeszcze o Nyquiscie, bo przypomniał sobie, że potrafi strzelać bramki. Dwa naprawdę  fantastyczne uderzenia a mógł być i hattrick.
 
Świetny mecz Athanasiou, który co się pojawił na lodzie, to było niebezpiecznie pod bramką Sharks no i ta genialna bramka ! Blash zaufaj chłopakowi i daj mu więcej czasu na lodzie a będą z tego korzyści.  ;)  Konkretny mecz rozegrał też Larkin, który był bardzo widoczny i praktycznie zabrakło mu tylko bramki. 
 
Tak więc mamy czwarte zwycięstwo z rzędu i szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy to się Red Wings zdarzyło z początku sezonu. Dwie wygrane z silnymi ekipami z zachodu a wcześniej odczarowana MSG. Naprawdę cenne skalpy wpadły nam w ręce z początku sezonu. ;)   Tak grające Skrzydła chce się oglądać.


#22 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 26 październik 2016 - 07:13

Ależ Athanasiou zagrał mecz ! Przyjemnie się  patrzyło na grę tego młokosa. Ogólnie rzecz biorąc zagraliśmy dobrze w defensywie i miałem wrażenie, że Carolina nie ma za bardzo pomysłu jak się dobrać nam do skóry. 

Mrazek zagrał solidnie, choć mam wrażenie, że przy drugiej bramce dla Canes mógł zachować się lepiej. Pozytywnie zaskakuje też nasza ofensywa. Mamy strzelone 24 bramki w siedmiu meczach a przecież wszyscy wiemy jak duże problemy mieliśmy z zdobywaniem bramek. . Przyjście Vanka dało większe pole manewru w ofensywie a poza tym Larkin, Nyquist i Tatar też zaczynają strzelać.No i Helm wygląda znów jak gracz z przed paru ładnych lat. Fajną złapał chemię z Vankiem.  Swoje robi też Miller i wspomniany wcześniej Grek. Co istotne potrafimy strzelać bramki w 5 on 5 a z tym w zeszłym sezonie też nie było różowo

 

Cieszy solidna postawa dwóch bramkarzy, bo zarówno Mrazek jak i Howard trzymają poziom. 

 

Sezon się dopiero rozpoczął, ale tak czy owak jestem zaskoczony startem Skrzydeł. 

 

Naprawdę mnie cieszy, że szanse gry dostaje Sproul i Athanasiou. Oby w niedługim czasie swoją szansę dostał Mantha.

 

Zobaczymy co się dalej wydarzy, ale póki co można powiedzieć oby tak dalej.  :smile:


Użytkownik bukaj22 edytował ten post 26 październik 2016 - 07:37


#23 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 28 październik 2016 - 05:31

To jest niesamowite, ale wygraliśmy szósty mecz z rzędu ! Praktycznie przez połowę meczu nie graliśmy kompletnie nic a Nutki cisnęły nas niemiłosiernie, jednak Mrazek zagrał wielki mecz i długo utrzymywał nas w grze.

Chłop bronił jak w transie. Gracze Blues byli konkretnie sfrustrowani po kolejnych udanych interwencjach Mrazka. Jednak po tej bramce SHG Nielsena zaczęliśmy grać lepiej i przy odrobinie szczęścia można było ten mecz wygrać w regulaminowym czasie gry. Kolejny paradoks, to nasza wygrana w SO, gdy jak wiadomo nie mamy kim strzelać. Zaskakuje mnie postawa Red Wings w tym sezonie, bo choć nie wszystko drużynie wychodzi, to chłopaki walczą aż miło i muszę przyznać, że znów zaczynam czuć podekscytowanie, gdy oglądam grę tej ekipy. 

W zeszłym sezonie graliśmy nudny hokej i to było frustrujące doznanie. Jednak od początku tego sezonu widzę, ze jest coś w tej ekipie co sprawia, że chce się oglądać kolejny mecz i są wypieki na twarzy.

To trochę tak, jakby ktoś otworzył okno i wpuścił trochę świeżego powietrza. Pewnie po części jest, to zasługa Athanasiou, który wprowadził się do zespołu bardzo dobrze i zaczyna być coraz ważniejszym graczem Red Wings a także Sproula, który mimo popełnianych błędów daje radę. Zresztą mamy trzech obrońców z prawym uchwytem i to tez jest coś nowego. Jeszcze niedawno nie mieliśmy ani jednego tego typu obrońcy. Być może dlatego tak dobrze gra Ericsson, który gra na swojej nominalnej stronie ? Wczoraj momentami Eryk był kapitalny i zastanawiałem się czy ktoś go nam nie podmienił.  :smile:

 

Gdyby ktoś przed sezonem mi powiedział, że wygramy 6 meczów z rzędu na początku sezonu, to bym nie uwierzył.  :smile:  

 

Zdaje sobie sprawę, ze mamy początek sezonu i jeszcze może być różnie, ale należy zespół pochwalić, bo na to zasługuje. To naprawdę nie jest łatwa sprawa wygrać 6 meczów z rzędu i to z silnymi ekipami takimi jak Sharks, Preds, Blues czy Rangers. Zresztą umówmy się przed tym sezonem wygranie z kimkolwiek, to było dla nas wyzwanie po tym co widzieliśmy w zeszłym sezonie. Jest, to tym bardziej cenne, bo przecież nie mamy Datsyuka, który był dla tej ekipy kluczowym graczem przez wiele lat. Teraz Datsa nie ma a jak widać zespół sobie radzi. Mimo, że to początek sezonu, to jestem pod wrażeniem.  :smile:



#24 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 03 listopad 2016 - 05:58

Już myślałem, ze po prawie 20 latach wygramy z Flyers w ich hali a tu kolejna frajerska porażka....

Blashill strasznie mnie zirytował w ostatniej minucie meczu, gdy do koła wznowień posłał Glena, który miał 1/5 w tym elemencie a przecież mieliśmy Helma, który miał 7/10 i Zette, który miał 7/16 bodajże.

Nie wiem co nasz trener chciał pokazać tą decyzją, ale zawalił w tej sytuacji koncertowo. Szkoda tej porażki w dogrywce, bo w trzeciej Tercji Flyers nie grali dobrze i wydawało się, że po bramce Zetty damy radę tam wygrać.... 



#25 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 10 listopad 2016 - 08:06

No i proszę wygrywamy z Flyers pierwszy raz od  niemal  dwudziestu lat w ich hali i jest, to spory wyczyn. Oczywiście nie zagraliśmy jakiegoś wspaniałego meczu, ale warto było go zobaczyć chociażby dla dwóch trafień Athanasiou. 

Ten chłopak jest szybki jak struś pędziwiatr i w dodatku ma wspaniałą technikę. Przez chwile przy jego trafieniach pomyślałem o Datsyuku..  :smile:

 

Warto też odnotować, że świetny kolejny mecz zagrał Howard w bramce i chyba na ten moment, to on jest znów naszym starterem w bramce. Nie pamiętam kiedy ostatnio  w serii rzutów karnych nie dał się ani razu pokonać. 

Zresztą w regulaminowym czasie gry Howard też bronił kapitalnie broniąc strzały Giroux. Idąc dalej kapitalnie zagrał Zetterberg, który mimo 36 lat jest naszym najlepszym zawodnikiem i wciąż ciągnie ten zespół na swoich plecach.

Naprawdę jest z niego genialny gracz i mieliśmy ogromne szczęście, że przez te wszystkie lata gra u nas... Z drugiej jednak strony jak słabo, to świadczy o reszcie naszych zawodników, bo skoro 36 latek jest naszym najlepszym graczem, to coś jest nie tak..  Gdzie te Tatary, Nyquisty Panie Holland..  

 

Swoją drogą przeraza mnie Blash z tym rozkładaniem minut na poszczególne formacje. Mały Bert, który ma 21 lat docelowo miał grać w top line zagrał 7 minut a 36 letni Zetterberg 24 minuty... Z całym szacunkiem dla Hanka, ale powinien grać o jakieś 10 minut mniej będąc w tym wieku...

 

W dodatku naprawdę nie rozumiem co robi w składzie Smith, który od kilku meczów gra katastrofalnie a Sproul z Ouellettem siedzą na trybunach i wcinają popcorn. Nie wiem co musi zrobić Smith, by stracić miejsce w składzie. 

 

Nasz GM też przechodzi sam siebie, bo zamiast zrobić jakiś trejd i poluzować roster, to marnuje możliwość rozwoju Sproulowi czy Ouelletowi. Od siedzenia na trybunach lepsi nie będą a  zesłać ich do Gryfów nie możemy, bo muszą przejść przez waivers. Szans na grę w Red Wings nie mają, bo Pan Smith dzieli i rządzi i pat trwa w najlepsze... Chora sytuacja...



#26 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 16 listopad 2016 - 06:58

Porażka z Tampą absolutnie mnie nie zaskoczyła. Błyskawice biją nas na głowę pod każdym względem i można im tylko zazdrościć tak dobrej ekipy. Z pozytywów na uwagę zasługuję pierwsza bramka w NHL Sproula w karierze za co gratulacje się należą. Drugim pozytywem jest asysta Manthy naprawdę ładnej urody. Niestety wrócą Vanki i Kronery, to dla młodych miejsca w składzie zabraknie, bo liczba weteranów musi się zgadzać. Taki mamy klimat... 

 

Swoją drogą Blash ma coś z oczami, skoro w składzie trzyma Smitha kosztem Sproula...  

 

Ten nasz roster trzeba zaorać do końca i budować zespół od nowa...  

 

Ciekawe kiedy doczekamy głębszych zmian....



#27 River

River

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 793 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pavel Datsyuk
  • UD:Detroit Red Wings

Napisano 21 listopad 2016 - 02:08

Kolejna porazka za nami, ze ma sie co nad nia rozwodzic bo nie ma tez sensu oceniac kto zagral zle a kto dobrze.

 

2-8-1 w ostatnich 11 meczach, 7 miejsce w dywizji (14 w konferencxji) a zaraz mozemy byc na dnie. Ewidentnie zmierzamy do zakonczenia serii PO. I mam nadzieje, ze tak to sie skonczy bo dosc reanimowania tego zespolu, dosc sklejania, dokladania watpliwych elementow, dosc prowizorki.

 

Za obecny stan glowna wine ponosi Holland. Ubzdural sobie jakas quasi-przebudowe przez ktora tracimy tylko czas oraz szanse pozyskania w drafcie naprawde topowych zawodnikow, ktorzy w przyszlosci byliby fundamentem przy budowie nowej silnej druzyny. Zamiast tego mamy patologiczne ruchy na rynku UFA, szkodliwe wymiany przed TD i kuriozalne kontrakty podpisywane z wlasnymi zawodnikami.

Rece opadaja jak patrze na to jakie kontrakty podpisuje ostatnio Holland. W glowie mi sie to nie miesci. Jestesmy na najblizsze 4-5 lat kompletnie udupieni pod czapka plac. Holland cos bredzi o jakims sensownym D by wzmocnic obrone ale jak to ma sie udac jak czapka jest zapchana niemal po ostatniego dolara.

 

Pod odejsciu Lidstroma marnujemy juz 5 rok, przez ten czas Holland praktycznie jedyne co zrobil w kwestii wzmocnienia D to proba pozyskania Sutera, proba nieudana. Od tego czasu mamy prowizorke w defensywie, ktora czasami jest tuszowana ale w dluzszej perspektywie czasu prowadzi to do samozaglady.

 

Obecny sezon to juz jest apogeum, najlepiej pokazuje jak Holland przebudowuje Red Wings.

Obrona:

-Green - czasy jego dobrej gry w Caps odeszly juz w niepamiec, dzis to co najwyzej sredniak ,ktory czasem cos dolozy w ofensywie

-DeKeyser - lansowany u nas na #1 ( :laugh: ) a czesto wyglada jak gosc z trzeciej pary

-Kronwall - emerytura juz blisko Nick, niech kolana wytrzymaja te 20minut co mecz to moze nie skonczysz jako inwalida.

-Smith-  :lol2:

-Marchenko - typowy gosc do trzeciej paru, u nas nierzadko oczywiscie w drugiej

-Ericsson- o rany, jeszcze tylko 4 lata kontraktu i bedziemy miec go z glowy. :smile:

-Sproul- iskierka nadziei tli sie przy tym gosciu, ma pewien arsenal w ofensywie, ktory pozwala miec nadzieje, ze moze stanie sie solidnym D na poziomie NHL ze sporymi umiejetnosciami ofensywnymi, fajny mocny strzal, sobre warunki fizyczne, cos tam jest. Oczywiscie to nie jest zawodnik do pierwszej pary i nigdy nie bedzie.

 

Podsumowanie obrony: ostatni gasi swiatlo.

 

Atak (srodkowi):

-Zetterberg- dzieki Kapitanie za wszystko, za Stana i wiele kapitalnych meczow ale czas usunac sie w cien tylko Blashill przeszkadza i na sile meczy Szweda w pierwszej linii liczac chyba na objawienie sie Zetterberga z przeszlosci. Nogi juz nie te, skill wciaz jest ale w tej lidze gdy nogi nie nadarzaja to jestes przegrany.

-Nielsen- tylko w tak patologicznej druzynie jak obecni Red Wings z Hollandem u steru zawodnik pokroju Nielsena moze byc 1C a to sie zdarza! Czesto anonimowy, niewidoczny no ale 6letni kontrakt daje mu mnostwo czasu by sie czasem pokazac. Thanks Kenny.

-Helm- jak przeplacac to swoich (i nieswoich tez). Srodkowy do bottom-6 za prawie 4mln rocznie. Czemu nie?

-Larkin - fajny pierwszy sezon, w tym slabo, nieskuteczny i juz nie jest tak latwo. W dodatku na swojej naturalnej pozycji czyli na C wyglada marnie.

-Sheahan - napisze o nim tyle ile robi na lodzie. Czyli nic.

-Glendening - gosc, ktory poza 4 linie nie powinien nosa wystawiac. U Blashilla goscil nieraz w 2 linii i czasami pogrywa 13-14 minut.

 

Podsumowanie: komedia.

 

Atak (skrzydla):

-Nyquist- zadnym kolejnym europejskim blizniakiem nie bedzie, jego chimerycznosc jest uderzajaca, czasami potrafi zagrac mocny mecz, czasami moglby z domu nie wychodzic a i tak roznicy przy jego braku by nie bylo. Niech w najblizszych kilku sezonach uciula po te 50pkt i 20 goli i bedzie mozna odtrabic sukces.

-Tatar- ubozszy Nyquist? Duzo wiatru, malo efektu, regularne 20 goli w sezonie i wiecej nie ma co oczekiwac. Mysle, ze trzeba oddac w wymianie poki jeszce zwrot bylby sensowny.

-Abdelkader- Zetterberg sie konczy to Abdelkader bez Szweda wyglada jak zostawione przez rodzica dziecko w centrum handlowym. Zagubienie, panika, placz. Dzieki Holland za to, ze bedziemy mogli to ogladac przez kolejne 7 lat. Holland chyba sadzil, ze Szwed pociagnie do 40-stki z 70punktami na sezon i tak Abdelkader bedzie sie bujal w linii ze Szwedem a tu zonk, wyszedl Justin z worka.

-Vanek - po Howardzie druga pozystywna postac z tego sezonu, fajny start, ladnie punktowal, pozniej kontuzja, dzis wrocil do gry. Pokazuje ze wciaz ma umiejetnosci, ze wciaz moze w tej lidze dobrze grac. Duze zaskoczenie bo wydawalo sie, ze to koniec Vanka-dzbanka.

-Miller, Ott - niech nie przeeszkadzaja i tyle, do PK sie nadaja. reszta jest milczeniem.

-Mantha, Athanasiou, Bertuzzi - marzy mi sie by dostali oni prawdziwa szanse, tzn postawiono na nich bez zadnej presji i w dluzszym wymiarze czasu niz tylko krotkotrwalymi powolaniami z AHL. Narazie trzeba sie cieszyc tym, ze w ogole w tej lidze sie pojawili. No ale znow kontuzje zrobily swoje wiec po tych mlodych trzeba bylo siegnac.

 

Podsumowanie: furory nikt nie robi.

 

Bramka:

-Mrazek - czas sie ogarnac i skonczyc swietowac nowy kontrakt. Na dzis #2 w bramce i spore rozcarownaie, takie rozczarowanie, ze Blashill slusznie coraz czesciej siega po Howarda.

-Howard - po Vanku, druga pozytywna postac w tym sezonie. Broni swietnie, i tylko przez nieudolnosc zespolu ma slaby bilans 4-5-0. Natomiast indywidualnie GAA 1,85, Sv% 940, 1SO. Jest niewatpliwie w formie, zlapal swoj rytm i chyba fakt, ze nie ciazy na nim miano #1 (bo tym niby jest Mrazek) sprawia, ze broni tak skutecznie.

 

Podsumowanie: Howard > Mrazek.

 

A zatem, w obronie jest jak jest czyli czesto zabawnie. W ataku nie wiadomo kto ma ciagnac ten zespol, czy podstarzaly Zetterberg, czy niesprawdzajacy sie na swojej pozycji Larkin, czy nierowni Tatar z Nyquistem, czy skreslony Vanek czy zagubiony Nielsen. A w bramce jest odwrotnie do oczekiwan. Istny chaos w druzynie "wspomagany" przez Blashilla z lawki, ktory czesto wyglada na czlowieka, ktory nie bardzo wie co powinien robic.

 

A z gory wszystko obserwuje stworca...

holland-ken-4_3.jpg



#28 FromVerizon

FromVerizon

    Advanced Member

  • Wspolpracownik
  • PipPipPip
  • 504 postów
  • Gender:Male
  • Location:Kampala, Uganda
  • Interests:NHL, short track
  • UZ:Kuznetsov, Giordano
  • UD:Caps, Team Russia

Napisano 21 listopad 2016 - 05:40

Kolejna porazka za nami, ze ma sie co nad nia rozwodzic bo nie ma tez sensu oceniac kto zagral zle a kto dobrze.

 

2-8-1 w ostatnich 11 meczach, 7 miejsce w dywizji (14 w konferencxji) a zaraz mozemy byc na dnie. Ewidentnie zmierzamy do zakonczenia serii PO. I mam nadzieje, ze tak to sie skonczy bo dosc reanimowania tego zespolu, dosc sklejania, dokladania watpliwych elementow, dosc prowizorki.

 

Za obecny stan glowna wine ponosi Holland. Ubzdural sobie jakas quasi-przebudowe przez ktora tracimy tylko czas oraz szanse pozyskania w drafcie naprawde topowych zawodnikow, ktorzy w przyszlosci byliby fundamentem przy budowie nowej silnej druzyny. Zamiast tego mamy patologiczne ruchy na rynku UFA, szkodliwe wymiany przed TD i kuriozalne kontrakty podpisywane z wlasnymi zawodnikami.

Rece opadaja jak patrze na to jakie kontrakty podpisuje ostatnio Holland. W glowie mi sie to nie miesci. Jestesmy na najblizsze 4-5 lat kompletnie udupieni pod czapka plac. Holland cos bredzi o jakims sensownym D by wzmocnic obrone ale jak to ma sie udac jak czapka jest zapchana niemal po ostatniego dolara.

 

Pod odejsciu Lidstroma marnujemy juz 5 rok, przez ten czas Holland praktycznie jedyne co zrobil w kwestii wzmocnienia D to proba pozyskania Sutera, proba nieudana. Od tego czasu mamy prowizorke w defensywie, ktora czasami jest tuszowana ale w dluzszej perspektywie czasu prowadzi to do samozaglady.

 

Obecny sezon to juz jest apogeum, najlepiej pokazuje jak Holland przebudowuje Red Wings.

Obrona:

-Green - czasy jego dobrej gry w Caps odeszly juz w niepamiec, dzis to co najwyzej sredniak ,ktory czasem cos dolozy w ofensywie

-DeKeyser - lansowany u nas na #1 ( :laugh: ) a czesto wyglada jak gosc z trzeciej pary

-Kronwall - emerytura juz blisko Nick, niech kolana wytrzymaja te 20minut co mecz to moze nie skonczysz jako inwalida.

-Smith-  :lol2:

-Marchenko - typowy gosc do trzeciej paru, u nas nierzadko oczywiscie w drugiej

-Ericsson- o rany, jeszcze tylko 4 lata kontraktu i bedziemy miec go z glowy. :smile:

-Sproul- iskierka nadziei tli sie przy tym gosciu, ma pewien arsenal w ofensywie, ktory pozwala miec nadzieje, ze moze stanie sie solidnym D na poziomie NHL ze sporymi umiejetnosciami ofensywnymi, fajny mocny strzal, sobre warunki fizyczne, cos tam jest. Oczywiscie to nie jest zawodnik do pierwszej pary i nigdy nie bedzie.

 

Podsumowanie obrony: ostatni gasi swiatlo.

 

Atak (srodkowi):

-Zetterberg- dzieki Kapitanie za wszystko, za Stana i wiele kapitalnych meczow ale czas usunac sie w cien tylko Blashill przeszkadza i na sile meczy Szweda w pierwszej linii liczac chyba na objawienie sie Zetterberga z przeszlosci. Nogi juz nie te, skill wciaz jest ale w tej lidze gdy nogi nie nadarzaja to jestes przegrany.

-Nielsen- tylko w tak patologicznej druzynie jak obecni Red Wings z Hollandem u steru zawodnik pokroju Nielsena moze byc 1C a to sie zdarza! Czesto anonimowy, niewidoczny no ale 6letni kontrakt daje mu mnostwo czasu by sie czasem pokazac. Thanks Kenny.

-Helm- jak przeplacac to swoich (i nieswoich tez). Srodkowy do bottom-6 za prawie 4mln rocznie. Czemu nie?

-Larkin - fajny pierwszy sezon, w tym slabo, nieskuteczny i juz nie jest tak latwo. W dodatku na swojej naturalnej pozycji czyli na C wyglada marnie.

-Sheahan - napisze o nim tyle ile robi na lodzie. Czyli nic.

-Glendening - gosc, ktory poza 4 linie nie powinien nosa wystawiac. U Blashilla goscil nieraz w 2 linii i czasami pogrywa 13-14 minut.

 

Podsumowanie: komedia.

 

Atak (skrzydla):

-Nyquist- zadnym kolejnym europejskim blizniakiem nie bedzie, jego chimerycznosc jest uderzajaca, czasami potrafi zagrac mocny mecz, czasami moglby z domu nie wychodzic a i tak roznicy przy jego braku by nie bylo. Niech w najblizszych kilku sezonach uciula po te 50pkt i 20 goli i bedzie mozna odtrabic sukces.

-Tatar- ubozszy Nyquist? Duzo wiatru, malo efektu, regularne 20 goli w sezonie i wiecej nie ma co oczekiwac. Mysle, ze trzeba oddac w wymianie poki jeszce zwrot bylby sensowny.

-Abdelkader- Zetterberg sie konczy to Abdelkader bez Szweda wyglada jak zostawione przez rodzica dziecko w centrum handlowym. Zagubienie, panika, placz. Dzieki Holland za to, ze bedziemy mogli to ogladac przez kolejne 7 lat. Holland chyba sadzil, ze Szwed pociagnie do 40-stki z 70punktami na sezon i tak Abdelkader bedzie sie bujal w linii ze Szwedem a tu zonk, wyszedl Justin z worka.

-Vanek - po Howardzie druga pozystywna postac z tego sezonu, fajny start, ladnie punktowal, pozniej kontuzja, dzis wrocil do gry. Pokazuje ze wciaz ma umiejetnosci, ze wciaz moze w tej lidze dobrze grac. Duze zaskoczenie bo wydawalo sie, ze to koniec Vanka-dzbanka.

-Miller, Ott - niech nie przeeszkadzaja i tyle, do PK sie nadaja. reszta jest milczeniem.

-Mantha, Athanasiou, Bertuzzi - marzy mi sie by dostali oni prawdziwa szanse, tzn postawiono na nich bez zadnej presji i w dluzszym wymiarze czasu niz tylko krotkotrwalymi powolaniami z AHL. Narazie trzeba sie cieszyc tym, ze w ogole w tej lidze sie pojawili. No ale znow kontuzje zrobily swoje wiec po tych mlodych trzeba bylo siegnac.

 

Podsumowanie: furory nikt nie robi.

 

Bramka:

-Mrazek - czas sie ogarnac i skonczyc swietowac nowy kontrakt. Na dzis #2 w bramce i spore rozcarownaie, takie rozczarowanie, ze Blashill slusznie coraz czesciej siega po Howarda.

-Howard - po Vanku, druga pozytywna postac w tym sezonie. Broni swietnie, i tylko przez nieudolnosc zespolu ma slaby bilans 4-5-0. Natomiast indywidualnie GAA 1,85, Sv% 940, 1SO. Jest niewatpliwie w formie, zlapal swoj rytm i chyba fakt, ze nie ciazy na nim miano #1 (bo tym niby jest Mrazek) sprawia, ze broni tak skutecznie.

 

Podsumowanie: Howard > Mrazek.

 

A zatem, w obronie jest jak jest czyli czesto zabawnie. W ataku nie wiadomo kto ma ciagnac ten zespol, czy podstarzaly Zetterberg, czy niesprawdzajacy sie na swojej pozycji Larkin, czy nierowni Tatar z Nyquistem, czy skreslony Vanek czy zagubiony Nielsen. A w bramce jest odwrotnie do oczekiwan. Istny chaos w druzynie "wspomagany" przez Blashilla z lawki, ktory czesto wyglada na czlowieka, ktory nie bardzo wie co powinien robic.

 

A z gory wszystko obserwuje stworca...

holland-ken-4_3.jpg

 

xDD

 

Troche sie usmialem, bo sporo w tym prawdy i ostatnio sam przez chwile rozwazalem o kierunku w ktorym zmierzaja Red Wings i niestety, bladego pojecia nie mam jaki to kierunek. Najwieksze wrazenie robi na mnie Athanasiou, wydaje mi sie ze chlopak ma papiery na gre. Mozna chyba smialo powiedziec, ze jest najszybszym zawodnikiem w NHL (oczywiscie nie mylic z najlepszym w jezdzie na lyzwach, bo bycie najszybszym zawodnikiem a bycie najlepszym lyzwiarzem to dwie rozne sprawy), momentalnie ozywia gre Skrzydel i wlewa chociaz odrobine nadziei w serca fanow.

 

Dobrym podsumowaniem Waszej postawy bedzie tez spotkanie z Capitals gdzie pomimo utraty Oshiego, Burakovskiego i Ellera, Wings w zaden sposob nie byli w stanie zagrozic jakby nie patrzec mocno oslabionym Caps z pomieszanymi formacjami i przegrali 1-0.

 

Nie pozostaje mi nic innego jak trzymac kciuki za to, zebyscie w tym roku omineli playoffy, bo to chyba jedyna szansa na gruntowna przebudowe.



#29 River

River

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 793 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pavel Datsyuk
  • UD:Detroit Red Wings

Napisano 21 listopad 2016 - 09:50

FromVerizon

 

Athanasiou fajny zawodnik, spora przyszlosc (mam nadzieje, ze nie odlegla) przed nim. Szybkosc, swietne łapki, warunki fizyczne. Ma co trzeba by mocniej zaistniec w tej lidze. Do poprawy gra w obronie, we wlasnej strefie.

 

Z jednej strony rozumiem Hollanda, ze np . w 2012 roku po odejsciu Lidstroma nie poszedl w klasyczna przebudowe. Zetterberg mial 32 lata, Datsyuk 33, Kronwall 31, Franzen 32. Czyli liderzy mimo, ze juz po 30-stce to jednak wciaz dobrze grali i mogli cos dac, efektem byla druga runda PO2013 i otarcie sie o final konferencji. Ale PO2013 to bylo ostatnie tchnienie tego zespolu.Owszem, pozniej nadal lapalismy sie do PO ale bylo to rzutem na tasme a w PO dosc gladko odpadalismy w I rundzie z Bostonem i dwa razy z Tampa.

Trzeba bylo latem 2013 skonczyc ta szopke, zamiast tego marnujemy kolejne lata i pieniadze na zawodnikow, ktorzy przyszlosci nie daja. Dzis Holland przeprowadza operacje na pacjencie, ktory od dobrych 2-3 lat nie zyje. Kenny probuje wszczepic kolejnego bypassa i dolozyc jeszcze jakis przeszczep gratis by tylko ozywic tego Frankensteina na kolejny sezon.

 

Datsyuka nie ma, Franzen juz nie wroci, Zetterberg i Kronwall ida w dol, ich rola musi spadac. Sygnal jest jasny, ten zespol sie skonczyl. Zamiast tego Holland podpisuje dlugoterminowe kontrakty z drugoplanowymi zawodnikami (Abdelkader, DeKeyser, Helm, Nielsen). On niestety chce dalej operowac... :sad:


  • FromVerizon lubi to

#30 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 21 listopad 2016 - 09:52

Przykro się robi, gdy człowiek sobie pomyśli o tym jak upadliśmy na dno. Praktycznie w 5 lat Holland zniszczył zespół doszczętnie. Najgorsze jest to, że nic nie wskazuje na zmiany. Mam na myśli odejście Hollanda. Bóg wie ile będziemy się męczyć z nim u steru. Póki co skład mamy zapchany na ładnych parę lat i tylko patrzeć jak zacznie przedłużać Smithów, Tatarów czy innych Nyquistów. 

Praktycznie poza Manthą, AA, Sproulem, Zetta, Vankiem i Howardem, to nie mamy w tym sezonie nikogo kto by zagrał dobrze. Nawet nie wiem czy jeśli będziemy chcieli handlować tym szrotem, to czy znajdą się na nich chętni. W każdym elemencie jesteśmy przerażająco słabi a rządzi tym całym bajzlem trener, który nie ma o tej robocie na tym poziomie zielonego pojęcia. Jak wczoraj posadził na ławie Manthe, to ręce mi opadły. Nie wspominam już o dzieleniu czasu na lodzie, bo to jest kryminał. 

Obyśmy się załapali na wysoki pick w drafcie, bo w tej chwili jest on nam niezbędny. 

Trzeba zacząć wszystko od nowa. Mamy tyle potrzeb, ze nie wiadomo za co pierwsze się złapać.



#31 krriss

krriss

    Thanks HOCKEY GODS!

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 2709 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Cheifly i spółka
  • UD:Winnipeg Jets

Napisano 22 listopad 2016 - 03:52

Heheheh widzę, że nie tylko Małryc dziwnie zarządza czasami zawodników i wyborem ich do składu...łącznie z nie wytłumaczalnym sadzaniem młodych na ławę kiedy powinni grać i się uczyć.


DViY_L.gif

 

(Thrash4ever) -37- -11-   @ThrashThem

 

Patrick Laine: "I didn't want to waste my goals in the preseason. I can score now." 1f602.png😂

Maurice:

On Mark Scheifele:

“Is he going to be the captain of the team? I don’t know. But if you’ve got a daughter that you want to marry... Scheif’s your man.”


#32 Roggi

Roggi

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 543 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pawel Dacjuk
  • UD:Detroit Red Wings, Sborna

Napisano 22 listopad 2016 - 07:51

wingsborn2.png

 

What is Dead May Never Die :sleep2:

 

Pomimo ogólnego lamentu to nie jest tak słaby zespół jak wskazują na to ostatnie wyniki. Pod względem potencjału sportowego spokojnie stać nas dalej na walkę o 7-8 miejsce w konferencji. Ta liga z każdym kolejnym rokiem pod salary cap to coraz większy bajzel. Miesiąc dobrej gry i nagle znów możesz być w czubie. Wahania większe niż u nastolatki :laugh: .



#33 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 06 grudzień 2016 - 12:16

Takiego trenera jak Blashill, to w NHL dawno nie było. Nie rozumiem kompletnie jego decyzji personalnych i mam już go powoli dosyć.... 

 

W wygranym meczu przeciwko Islanders nasz najlepszy strzelec Dylan Larkin śmigał w czwartej formacji u boku takich asów jak Ott i Miller. Nie mam pojęcia co on miał zrobić w ataku z tymi Panami, ale cóż Blashill to stan umysłu. 

Kolejna dziwaczna decyzja, to posadzenie na trybunach przyzwoicie grającego Sproula a wysłał do gry solidnego AHLowca Lashoffa... Naprawdę nie kapuje dlaczego Blash osłabia zespół...

Jednym z większych pozytywów jest jak dla mnie Mantha, który złapał świetną chemię z Zettą i naprawdę ładnie Panowie ciągną naszą grę. Antek dzięki swoim warunkom fizycznym i instynktowi strzeleckiemu może sporo ugrać w NHL. 

Szkoda, że pewnie nie u nas, bo znając życie Rycerze z Las Vegas go nam podbiorą dzięki naszemu wodzirejowi. 

 

Nasza gra w defensywie wygląda dużo lepiej odkąd nasz wirtuoz Smith siedzi w zabiegowym. Gdy gra X i Sproul, to nie wybijamy już tak bezmyślnie krążka na uwolnienia. Miła odmiana po tym co oglądamy od lat w naszych poczynaniach defensywnych. 



#34 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 921 postów

Napisano 24 grudzień 2016 - 11:16

Generalnie w tym sezonie jesteśmy przerażająco słabi i mam nadzieję, że wywalczymy wysoki wybór w drafcie. Jednak gra naszej młodzieży mnie cieszy.  Coraz lepiej wygląda Mantha, który dziś strzelił bardzo ładną bramkę i u boku Zetty ma naprawdę fajne momenty. Wczoraj debiutanckie zwycięstwo odniósł Coreau i choć początek meczu miał trudny, to w trzeciej tercji i w OT pokazał spore możliwości. Całkiem przyzwoicie gra Jensen. Przynajmniej tyle dobrego...

 

 

 

                                                                                                           Korzystając z okazji życzę wszystkim Wesołych Świąt. :smile:  



#35 Gagarin

Gagarin

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 202 postów
  • UD:Stoczniowiec Gdańsk

Napisano 16 luty 2017 - 12:49

Mr. Hockey oraz Mr I. wybrali świetny moment na zmianę otoczenia. Nie doczekali Detroit poza play-off. Albo nie mogli już patrzeć na grę Red Wings.



#36 Tymg

Tymg

    Member

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 81 postów
  • Gender:Male
  • Location:Poznan
  • UD:Mighty Ducks of Anaheim

Napisano 14 czerwiec 2017 - 01:28

Seria awansów do PO przez Detroit została w tym sezonie przerwana, ale za to na pocieszenie Grand Rapids Griffins wygrywają Calder Cup. Ktoś z fanów Skrzydeł śledził rywalizację w AHL? Jak widzicie ten sukces w perspektywie przyszłego sezonu?



#37 River

River

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 793 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pavel Datsyuk
  • UD:Detroit Red Wings

Napisano 14 czerwiec 2017 - 03:50

Seria awansów do PO przez Detroit została w tym sezonie przerwana, ale za to na pocieszenie Grand Rapids Griffins wygrywają Calder Cup. Ktoś z fanów Skrzydeł śledził rywalizację w AHL? Jak widzicie ten sukces w perspektywie przyszłego sezonu?

Nie jeden fan DRW sledzi z uwaga poczynania GRG w AHL. :smile:  Trzeba powiedziec, ze zbudowano tam swietny zespol nastawiony na wygranie tego pucharu. Odpowiednio wywazony w obronie i ataku, z glebia na wszystkich pozycjach. Zatem wygrany puchar nie jest tu niespodzianka a efektem wielkiej pracy jaka wykonala cala organizacja, poczynajac od GM-a, pierwszego trenera Todda Nelsona, caly sztab a konczac oczywiscie na zawodnikach.

 

Jesli chodzi o to co znaczy ten wynik dla Red Wings... Na pewno jest na te chwile spokojnie 2-3 zawodnikow, ktorzy powinni dostac szanse w NHL od poczatku sezonu. Mowa tu o Tomasie Nosku, ktory byl jedna z glownych postaci Gryfow w tych Play-offach, Tylerze Bertuzzim, ktory w Play-off zamienia sie w bestie i zawodnika, ktory po prostu jest niezbedy w druzynie w fazie play-off by walczyc o wygrane. NO i jest jeszcze Svechnikov, ktory ma za soba bardzo udany debiutancki sezon w AHL oraz dobre play-offy choc akurat w serii finalowej nie blyszczal. Rosjanin zapowiada sie naprawde dobrze i wierze, ze w niedlugim czasie na stale zawita to NHL i bedzie wartosciowym zawodnikiem do Top-6.

 

Z perspektywy kibica DRW, nadchodzacy sezon powinien byc...ciekawszy :wink:  Po prostu w Gryfach bedzie kilka nowych twarzy (Saarijarvi, Holmstrom, Hronek, Ehn, Smith, drugi sezon Svechnikov, Turgeon, Hicketts) i ten zespol bedzie bardziej "przesiakniety" prospektami bo tegoroczni Griffins to paru mlodych chlopakow plus spora grupa AHL-owcow jak Ford, Street, Tangredi, Peatsch, McIllrath, ktorzy nie maja przyszlosci w Red Wings.


  • Tymg i YWNWA lubią to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych