Skocz do zawartości


Zdjęcie

Final Konferencji: San Jose Sharks (1) - Chicago Blackhawks (2)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
168 odpowiedzi w tym temacie

#161 eliagoth

eliagoth

    Member

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 12 postów
  • Gender:Male
  • Location:Pabianice
  • Interests:Programming<br />Music<br />Ice Hockey<br />Paintball
  • UD:Flyers
  • GG:7235014

Napisano 24 maj 2010 - 08:59

Po ostatnim meczu odnioslem wrazenie, ze Chicago gralo delikatniej, bardziej taktycznie. No i dali rade Rekinom.. chociaz mecz bardzo wyrownany (jak pozostalem z reszta..). Nie wazne kto wygra na wschodzie, final zapowiada sie super ciekawie.

P.S. Slyszalem, ze o Keith'ie mowiono nawet w teleekspresie dzisiaj ; p

#162 Dziobak

Dziobak

    Team Teal member

  • Administrator
  • PipPipPip
  • 3927 postów
  • Gender:Male
  • Location:Stargard
  • UZ:Tomas Hertl #48
  • UD:San Jose Sharks

Napisano 24 maj 2010 - 09:38

Nie mam nastroju sie rozpisywac o tej porazce bo jest ona zbyt bolesna ale dopowiem swoje zdanie. Krotkie bo krotkie ale zawsze cos.

Toews glownym bohaterem? IMO bohaterem byl bez watpienia Niemi. To Niemi uratowal Blackhawks od wydawalo sie, ze nieuchronnej porazki w pierwszym meczu, ktora z pewnoscia nadalaby inny ton rywalizacji i to dla jemu naleza sie najwieksze holdy. Gdy zagral na swoim normalnym poziomie na jakim gral wczesniej to jestem niemal pewien, ze po 3 meczach bylo by nie 0-3 ale 2-1 dla Sharks. Wielkie problemy stwarzal nam Kane, ktoremu krazek odebrac to bylo niekiedy dla Sharks mission impossible. Do tego obrona Sharks pozostawiala wiele do zyczenia. Za duzo bledow w ustawieniu, za malo blokowanych strzalow w czym Blackhawks bili nas na glowe. Blackhawks nie grali jakos kosmicznie w mojej ocenie. Wiecej czasu gry to my mielismy przewage i stwarzalismy lepsze okazje. (pomijam g4). Tym ten bol jest tak duzy u mnie. Podsumowujac to Sharks na tego sweepa w mojej ocenie nie zasluzyli.

To taki pobiezny skrot moich mysli w tej chwili. Moze cos sensowniejszego wydusze z siebie jak zejdzie rozczarowanie.

Dynasty NHLcompl Fantasy League
Cyclone Taylor Conference


The-Stanley-Cup.jpg
  2014
San Jose Huskies
C: David Krejci, Mikael Granlund, David Backes, Martin Hanzal
LW: Eric Staal [C], Tomas Hertl, Jonathan Drouin, David Perron, Mathieu Perreault
RW: Joe Pavelski [A], Wayne Simmonds, Mats Zuccarello, Patrick Sharp
D: Brent Burns [A], Duncan Keith, Colton Parayko, Matt Dumba, Francois Beauchemin, Alexei Emelin
G: Cory Schneider, Carey Price, Jonathan Bernier
P: Timo Meier, Anthony DeAngelo, Kevin Fiala, Conor Garland, Ilya Samsonov, Alexander Nylander, Olli Juolevi

12/13: RS: 11th PO:-               13/14: RS: 2nd PO: Championship
14/15: RS: 2nd PO: Final         15/16: RS: 7th PO: 1st round

16/17:


#163 Kobi

Kobi

    Indian Head Native

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 745 postów
  • Gender:Male
  • Location:Tarnowskie Gory
  • Interests:U don't care anyway, do U?
  • UZ:Peter Forsberg, Jonathan Toews
  • UD:Chicago Blackhawks

Napisano 24 maj 2010 - 10:26

Niemi na pewno byl bohaterem tej serii, nie ma co do tego cienia watpliwosci. Mielismy tez kupe szczescia i blogoslawienstwo Hockey Gods po swojej stronie (nazwijcie to jak chcecie). Tak naprawde jednak, przede wszystkim bylismy lepszym zespolem. W kazdym z najwazniejszych aspektow gry wyprzedzalismy Sharks o cale/centymetry. Tak jak napisalem wczesniej; San Jose zagralo bardzo dobry hokej, ale Hawks zagrali hokej mistrzowski.

Niemi sam nas do tych SCF nie zaniosl na plecach. Jego interwencje byly czesto spektakularne i w najwazniejszych momentach byl tam gdzie byc powinien, ale przeciez w jakim stopniu pomogla mu obrona Chicago. Sharks nie mieli przez wiekszosc czasu w tej serii tzw. "secondary chances" bo niemal kazda guma wypluta przez Niemiego byla natychmiast czyszczona przez defensorow Hawks. Ile strzalow zablokowanych, ile interwencji nie dopuszczajacych do oddania strzalu z dogodnych pozycji, jak wiele razu tak naprawde Sharks potrafili wypracowac sobie pozycje przed Finem?

Cala przewaga w strzalach, optyczna dominacja i tego typu sprawy nie maja znaczenia. Hawks byli w stanie obronic sie przed atakami Rekinow, sami zaatakowac skutecznie, ukluc i wypunktowac rywala. To Hawks wygrywali na bandach te najwazniejsze bitwy, najwazniejsze (jak sie potem okazalo) wznowienia. Nawet jesli siedzieli czesciej w penalty box, to PK robilo swoje. Special teams to tez element, w ktorym Chicago okazalo sie lepsze. Napastnicy lepiej wykonywali swoje zadania w defensywie, caly zespol zagral na 100%, kazda formacja potrafila stowrzyc zagrozenie (slupek Eagera!). Nie wazne jaki wariant McLellan probowal na lodzie, z kim ustawial Thorntona, czy wystawial 7 obroncow, zawsze Hawks mieli lepsza odpowiedz. Nabokov przegral pojedynek z Niemim, McLellan z Quenneville'em, Jumbo Joe z Bollandem. A na koniec, w meczu nr 4, kiedy Rekiny walczyly o przetrwanie Hawks potrafili podniesc sie z 0-2 i zdominowac rywala w trzeciej tercji, zaciekle walczac o zwyciestwo. Game 7 attitude. Dlatego wlasnie mysle, ze to byl hokej mistrzowski.

I pozwole sobie byc cholernym homerem i dalej pasjonowac sie gra Tazera, byc zadziwionym jego dojrzala postawa na i poza lodem, ktora tak naprawe moz einspirowac caly ten zespol.

Blackhawks, jesli az tak bardzo nie zalezy wam na Kane'ie,


Kto powiedzial, ze nie zalezy nam? Rece precz od Kanera ;] Powtorze jeszcze raz: uwazam Pata za absolutnie kluczowego zawodnika Hawks i cenie go sobie bardzo wysoko.

Użytkownik Kobi edytował ten post 24 maj 2010 - 10:27

syg2.PNG
Syg's been made originally by Fraser Davidson, modified by Kobi  ;)


#164 Melvins

Melvins

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 646 postów
  • Gender:Male
  • Location:Sektor 322 rzad 10 miejsce nr 5
  • UZ:Jonathan Toews
  • UD:Blackhawks, Cracovia
  • GG:1916738

Napisano 25 maj 2010 - 01:37

Pytanie do fanow Hawks: czy mi sie zdawalo czy widzialem na trybuanch [tuz przy pleksi] Vince'a Vaughna? Jesli tak to cholera coraz bardziej lubie to Chicago ;)

EDIT: google moim przyjacielem :) - LINK



Swingers

@melvins_rule

 

Here come the hawks, the mighty Blackhawks!
Take the attack and we’ll back you Blackhawks!
We’re flyin’ high and now let’s wrap it up!
Let’s go you Hawks, move out!


#165 Melvins

Melvins

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 646 postów
  • Gender:Male
  • Location:Sektor 322 rzad 10 miejsce nr 5
  • UZ:Jonathan Toews
  • UD:Blackhawks, Cracovia
  • GG:1916738

Napisano 25 maj 2010 - 01:57

Keith moim nowym idolem? Zgodzil sie na pomeczowy wywiad mimo duzej przerwy na przedzie, dobre poczucie humoru, niezly koles :toothless:


"It's just missing teeth," Keith said through his bloodied and swollen mouth. "It's a long way from the heart."

+1000 do respektu Dunks!

@melvins_rule

 

Here come the hawks, the mighty Blackhawks!
Take the attack and we’ll back you Blackhawks!
We’re flyin’ high and now let’s wrap it up!
Let’s go you Hawks, move out!


#166 Szarlatan

Szarlatan

    Advanced Member

  • Na Cenzurowanym
  • PipPipPip
  • 537 postów
  • Gender:Male
  • Location:Wiocha kolo Liverpoolu
  • UZ:Mark Messier
  • UD:Edmonton Oilers

Napisano 25 maj 2010 - 08:23

Toews glownym bohaterem? IMO bohaterem byl bez watpienia Niemi. To Niemi uratowal Blackhawks od wydawalo sie, ze nieuchronnej porazki w pierwszym meczu, ktora z pewnoscia nadalaby inny ton rywalizacji i to dla jemu naleza sie najwieksze holdy. Gdy zagral na swoim normalnym poziomie na jakim gral wczesniej to jestem niemal pewien, ze po 3 meczach bylo by nie 0-3 ale 2-1 dla Sharks.

Czemu tak twierdzisz? Byl calkiem wysoko w klasyfikacji SO w sezonie regularnym grajac mniej niz polowe spotkan. Niemi do dla mnie czlowiek zagadka. Jeszcze nie mozna powiedziec, co to dla niego "normalny poziom".

Juz to bylo napisane - Nabokow nie wygral w play-off chyba zadnego spotkania. Jak na wielomilionowy kontrakt, nie zrobil za duzo. Wlasnie w tak wyrownanych spotkaniach po to wystawia sie goscia, ktory zarabia ponad 5 baniek, zeby wygral jakis mecz wrecz samodzielnie i tym wyczynem wplynal na kolegow odwracajac czasem losy calej serii.

Moim zdaniem San Jose na wiekszym farcie wygralo z Detroit niz Chicago z Rekinami. W drugiej rundzie Skrzydla mialy nawet lepszy bilans bramkowy w serii.
Dołączona grafika
Kiedys, gdy juz bede na emeryturze, bede wnukom opowiadac jaka piekna sygnature stworzyl mi Tomi bym mogl jej uzywac na tym forum hokejowym

#167 raistlin76

raistlin76

    #Why Not Us?

  • Administrator
  • PipPipPip
  • 7198 postów
  • Gender:Male
  • Location:Krakow
  • UZ:P.F., M.D., G.L., N.M., J.M., S.W.
  • UD:Colorado Avalanche, Pittsburgh Penguins
  • GG:4130783
  • Liga Typerow: Retired

Napisano 25 maj 2010 - 09:13

Juz to bylo napisane - Nabokow nie wygral w play-off chyba zadnego spotkania.


Nie zgodze sie, Nabokow wygral czwarty mecz w serii z AVS, bronil rewelacyjnie, gdyby nie on byloby 1:3 i duze szanse, ze Sharks pozegnaliby sie z PO juz w pierwszej rundzie.

Mackforme.jpg

 

Razor!

 

Sig by Patrik - Big Thanks!

 

 


#168 Dziobak

Dziobak

    Team Teal member

  • Administrator
  • PipPipPip
  • 3927 postów
  • Gender:Male
  • Location:Stargard
  • UZ:Tomas Hertl #48
  • UD:San Jose Sharks

Napisano 25 maj 2010 - 09:16

Czemu tak twierdzisz? Byl calkiem wysoko w klasyfikacji SO w sezonie regularnym grajac mniej niz polowe spotkan. Niemi do dla mnie czlowiek zagadka. Jeszcze nie mozna powiedziec, co to dla niego "normalny poziom".

Juz to bylo napisane - Nabokow nie wygral w play-off chyba zadnego spotkania. Jak na wielomilionowy kontrakt, nie zrobil za duzo. Wlasnie w tak wyrownanych spotkaniach po to wystawia sie goscia, ktory zarabia ponad 5 baniek, zeby wygral jakis mecz wrecz samodzielnie i tym wyczynem wplynal na kolegow odwracajac czasem losy calej serii.

Moim zdaniem San Jose na wiekszym farcie wygralo z Detroit niz Chicago z Rekinami. W drugiej rundzie Skrzydla mialy nawet lepszy bilans bramkowy w serii.


Owszem takze uwazam, ze Nabby zawiodl i nie wiaze juz przyszlosci Sharks z nim.

Co do tego farta, ze wiekszego mielismy my w serii z Red Wings niz Blackhawks z nami to troche przesadzasz. Z Wings to my tez domiowalismy, stwarzalismy wiecej groznych okazji, wiecej hitowalismy, znacznie lepiej gralismy od Wings w PP wiec nie wiem o czym mowisz. A co do bilansu bramkowego to dobrze wiesz czym on byl spowodowany. Zdarzyl nam sie jeden fatalny wystep gdy prowdzilismy 3-0 i z pewnoscia wdarlo sie rozluznienie w nasze szeregi.

Dynasty NHLcompl Fantasy League
Cyclone Taylor Conference


The-Stanley-Cup.jpg
  2014
San Jose Huskies
C: David Krejci, Mikael Granlund, David Backes, Martin Hanzal
LW: Eric Staal [C], Tomas Hertl, Jonathan Drouin, David Perron, Mathieu Perreault
RW: Joe Pavelski [A], Wayne Simmonds, Mats Zuccarello, Patrick Sharp
D: Brent Burns [A], Duncan Keith, Colton Parayko, Matt Dumba, Francois Beauchemin, Alexei Emelin
G: Cory Schneider, Carey Price, Jonathan Bernier
P: Timo Meier, Anthony DeAngelo, Kevin Fiala, Conor Garland, Ilya Samsonov, Alexander Nylander, Olli Juolevi

12/13: RS: 11th PO:-               13/14: RS: 2nd PO: Championship
14/15: RS: 2nd PO: Final         15/16: RS: 7th PO: 1st round

16/17:


#169 Glombior

Glombior

    HockeyFella

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 1407 postów
  • Gender:Male
  • Location:Kattowitz
  • Interests:praca fizyczna, portrety krolowej
  • UZ:#11 Daniel Alfredsson
  • UD:Ottawa Senators
  • GG:FU?

Napisano 25 maj 2010 - 09:35

dodam od siebie,ze bylo mi strasznie wesolo gdy padl gol dla Hawks a Heatley siedzial w boksie kar.... z tego co czytam i slysze wiekszosc kibicow Sens miala ogromna satysfakcje z tego powodu.... Heatley z Pucharem to dla mnie bylaby porazka na poziomie Stasia dla Toronto... oby nigdy do tego nie doszlo... szkoda bo zawsze lubilem Rekiny, ale to juz przeszlosc :D
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych