Skocz do zawartości


Zdjęcie

New York Rangers - 2014/15


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
203 odpowiedzi w tym temacie

#201 MG10

MG10

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 1165 postów
  • Gender:Male
  • Location:Warszawa
  • Interests:Hokej, pilka nozna, polityka, historia, motoryzacja, jezyki obce.
  • UZ:Gabo, Hossa, Tatar, Jurco, Callahan
  • UD:New York Rangers, Slowacja
  • GG:7354429
  • Liga Typerow: Dywizja Warszawska

Napisano 02 kwiecień 2015 - 03:55

"Test oka"? Ja wszystko rozumiem, szczegółowe statystyki, w których to tak się Amerykanie lubują są niekiedy przydatne, ale nie popadajmy w przesadę. Oczywiście można to rozkładać na czynniki pierwsze, analizować do bólu i szukać dziury w całym, ale chyba najważniejsze są koniec końców osiągane wyniki...a te przemawiają za Strażnikami.

 

Nie twierdzę, że NYR to zespół idealny i pozbawiony mankamentów. Myślę jednak, że pisanie artykułu, który ma na celu niejako obnażyć słabości zespołu, umniejszyć jego dokonania w sytuacji gdy przewodzimy w Konferencji Wschodniej jest zaskakująco dziwnym pomysłem. Rozumiem zamysł autora, który chce przekazać, że Rangers to nie jacyś Bogowie i herosi, a zwykli śmiertelnicy. I tak w istocie jest, zgadzam się z tym. Ja natomiast nigdy nie lubiłem takiego szukania dziury w całym odnośnie zespołów, którym dobrze akurat idzie. Są w ścisłej czołówce tabeli ? Co z tego, i tak wypadałoby ponarzekać na któryś element w ich grze :p Patrzmy całościowo, na efekt końcowy, a nie wytykajmy np. indolencję na wznowieniach. Wszak drużyna idealna nie istnieje w przyrodzie.

 

Po prostu nie kupuję tego typu artykułów - w myśl zasady 'zwycięzców się nie sądzi'.


Użytkownik MG10 edytował ten post 02 kwiecień 2015 - 05:37


#202 sailor_jim

sailor_jim

    Advanced Member

  • Redaktor
  • PipPipPip
  • 1060 postów
  • Gender:Male
  • Location:Czestochowa
  • Interests:Angielska liga piłkarska, NHL
  • UZ:Joe Sakic, Peter Budaj
  • UD:Colorado Avalanche
  • GG:7217001
  • TLEN:sailorjim
  • Liga Typerow: retired

Napisano 02 kwiecień 2015 - 07:54

Dzięki chłopaki za odpowiedzi, dla mnie najważniejsze w tym wszystkim jest to zdanie: 

 

Dodatkowo statystycznie jeszcze nie do końca potrafimy zmierzyć jakość strzałów rywala, a oczy podpowiadają, że NYR grają ułożony hokej w defesywie i nie dopuszczają do zbyt wielu dogodnych sytuacji dla przeciwnika - naprawdę rzadko się zdarza, żeby drużyna zostawiła Talbota/Lundqvista na pastwę losu.

 

Czyli: statystyki strzałów nie koniecznie po stronie Rangers, ale jak ktoś oddaje 20 strzałow z ostrego kąta co mecz, to powodzenia...  Byłem ciekawy jak statystyki wyglądają na tle realnej akcji na lodzie.


Follow me on twitter - @sailor_jimmy


#203 Venom

Venom

    #NYRally

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 1558 postów
  • Gender:Male
  • Location:Gotham
  • UZ:KING - ZUCC - KREIDS
  • UD:New York Rangers

Napisano 03 kwiecień 2015 - 03:37

Równie dobrze mógłbym napisać tekst pod tytułem "Bogowie są z Rangers" i udowodnić w nim, że rzeczywiście tak jest. Zresztą tak właśnie było dziś w Minnesocie, papier przyjmie każdą teorię ;)

PS. Dywizja jest nasza :D


Sent from my iPhone using Tapatalk

#204 Valverde

Valverde

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 1297 postów
  • Gender:Male
  • Location:Chojnice/Sopot
  • UZ:Henrik Lundqvist, Ryan Callahan
  • UD:New York Rangers

Napisano 03 kwiecień 2015 - 07:39

A mimo wszystko wcale nie dyskredytowałbym takiego spojrzenia. Jednego nie można odmówić tym "zaawansowanym statystykom": opierają się na uśrednieniach i przede wszystkim na logice. Tyle, że sport rzadko bywa logiczny, w innym wypadku wszyscy bukmacherzy już dawno zwinęliby interes. Niemniej tak jak pisałem: to wcale nie są rzeczy wyciągnięte z tyłka, bo obserwując grę Strażników to oni wcale nie grają w innej lidze w stosunku do pozostałych zespołów. Vigneault ma swoje dość wymowne powiedzenie: "They can't all be Picasso's". Wypada przyznać, że dość regularnie musi go używać, bo sporo zwycięstw Rangers rodzi się w bólach.

 

Oczywiście nie chodzi tutaj o jakieś deprecjonowanie tegorocznych wyników, ale też nie ma co obrastać w piórka. Liga jest niezwyle wyrównana, każdemu w którymś momencie może powinąć się noga. A na słabości trzeba zwracać uwagę i do wspomnianego przez Wojtka ideału dążyć, bo kiedy tylko przyjdzie coś na wzór samozadowolenia, każdy przeciwnik brutalnie przewiezie się po takiej drużynie.

 

Cóż, psy szczekają, a karwana jedzie dalej ;) Dziś dywizja, jutro konferencja, pojutrze Puchar Prezydenta? ;)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych