Skocz do zawartości


Toggle shoutbox Shoutbox Open the Shoutbox in a popup

@  iks : (08 kwiecień 2019 - 07:14 )

znamy zwycięzcę LT 2018/2019! :)

@  iks : (02 kwiecień 2019 - 07:30 )

ostatni tydzień w LT! ;)

@  iks : (26 marzec 2019 - 06:19 )

w LT można typować ostatni tydzień marca :)

@  Hellraiser : (22 marzec 2019 - 09:19 )

No i Flames jako pierwsi na Zachodzie w PO :D ;D

@  Hellraiser : (22 marzec 2019 - 09:18 )

Taki fajny sezon...indywidualne wyniki graczy jak w polowie lat 90-tych...szkoda że na forum hula wiatr...

@  iks : (19 marzec 2019 - 08:50 )

jest i week 25 :)

@  iks : (13 marzec 2019 - 08:20 )

week 24 można już typować :)

@  iks : (04 marzec 2019 - 05:59 )

zaczynamy typowanie w LT w marcu :)

@  iks : (20 luty 2019 - 06:32 )

można już typować ostatni tydzień lutego w naszej LT :)

@  iks : (07 luty 2019 - 09:04 )

jakaś hokejowa książka powinna się znaleźć ;)

@  iks : (07 luty 2019 - 09:03 )

a jeśli chodzi o nagrodę to zastanowimy się nad jakąś jeśli frekwencja będzie odpowiednia :D

@  iks : (07 luty 2019 - 09:03 )

week 20 dostępny do typowania :)

@  spursik : (07 luty 2019 - 11:46 )

Jest jakaś nagroda przewidziana :smile: bo niewiem czy się starać

@  iks : (05 luty 2019 - 09:31 )

jeśli coś źle policzyłem, prośba o info :)

@  iks : (05 luty 2019 - 09:31 )

OK, podsumowanie LT w odpowiednich tematach na forum :)

@  iks : (02 luty 2019 - 10:09 )

podliczenie LT w przyszłym tygodniu :) ale jesteście w gorącej wodzie kąpani :D

@  Tymg : (01 luty 2019 - 06:08 )

Panie iks znowu Pan milczy, gdy pada pytanie o klasyfikacje ligi typerów.

@  spursik : (30 styczeń 2019 - 09:04 )

Czy jest sens typować w Lidzę Typerów? Bo już mamy prawie luty i cisza co do poprzednich miesięcy! Jakaś klasyfikacja albo coś podobnego

@  iks : (22 styczeń 2019 - 08:45 )

zapraszam do zabawy w Lidze Typerów - obstawiamy zwycięzców w All-Star Game 2019! http://forum.nhl.com...?showtopic=7574

@  iks : (01 styczeń 2019 - 11:09 )

witajcie w Nowym Roku! Wszystkiego dobrego :)


Zdjęcie

Runda 2: St. Louis Blues (2) - Los Angeles Kings (8)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#1 Casefikis

Casefikis

    Music City Miracle

  • Administrator
  • PipPipPip
  • 1170 postów
  • Gender:Male
  • Location:Siedlce
  • UD:Nashville Predators

Napisano 24 kwiecień 2012 - 06:29

Dyskusja na temat rywalizacji St. Louis Blues z Los Angeles Kings.

Quebec Quails (2005-2014)
Owieczkin - Crosby - Hossa, Weber - Karlsson, Rinne


#2 Jarna

Jarna

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 2322 postów
  • Gender:Male
  • Location:Łódź
  • UZ:Miikka Kiprusoff
  • UD:Calgary Flames
  • GG:10875047

Napisano 24 kwiecień 2012 - 02:56

Gdy sie dowiedzialem, ze obie te ekipy zagraja przeciwko sobie to powiedzialem jedno "pojedynek bramkarzy" ;)
Chyba nie ma watpliwosci co do tego, ze to Elliot/Halak ( na 99% ten pierwszy, ale nie odbierajmy niczego Slowakowi ) oraz Qucik ( Bernier zagralby chyab tylko przy bardzo nieszczesliwym splocie losowych wypadkow :p ) beda glownymi aktorami tego przedstawienia.
Obaj prezentuja fenomenalne statystyki, obaj graja na wrecz kapitalnym poziomie i chyba wszyscy widzielismi ich niektore interwencje, ktore, az zapieraly dech w piersiach.
Szczerze nie spodziewam sie wielu bramek, a raczej procz dobrej postawy bramkarzy, solidnej gry w obronie.

Kibicuje Nutkom i taka tez stawiam prognoze. Mysle, ze final konferencji jest jak najbardziej w ich zasiegu ;)

Użytkownik Jarna edytował ten post 24 kwiecień 2012 - 02:56


#3 bukaj22

bukaj22

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 957 postów

Napisano 27 kwiecień 2012 - 11:17

Mialem co do tej pary podobne odczucia co Jarna. Czasami jednak potrafi byc zupelnie odwrotnie i w takich meczach pada zaskakujaco duzo bramek , ale chyba nie tym razem.

Bardzo ciezko powiedziec kto z tej serii wyjdzie gora. Z jednej strony Nutki grajace bardzo fizyczny hokej i perfekcyjnie broniace i czujace naprawde chemie na lodzie. W dodatku z weteranami w postaci Arnotta i Langenbrunnera , ktorzy robia doskonala robote na lodzie i poza nim chyba tez.

Z drugiej strony Kings z niesamowitym Quickiem i swietnie ciagnacym gre Brownem.

Kings sa chyba zespolem bardziej utalentowanym ofensywnie i taki blysk geniuszu moze czasem przesadzic o losach tej rywalizacji. Jednak na pewno seria bedzie wyrownana a kazdy mecz , to bedzie walka o kazdy cm lodu.

#4 jezzo

jezzo

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 143 postów
  • UZ:Giroux
  • UD:Flyers

Napisano 28 kwiecień 2012 - 12:06

Moim zdaniem najciekawiej zapowiadajaca sie seria. O ile o wszystkich innych mam jakies wyobrazenie, co sie moze wydarzyc, w dwoch mam nawet wyraznego faworyta (Preds i Flyers), o tyle tutaj nie mam zielonego pojecia co sie wydarzy.

Mimo, ze spotyka sie 2 seed z 8 seed, to po tym co widzielismy w 1 rundzie zapowiada sie bardzo wyrownana rywalizacja. Porownywalni bramkarze, porownywalne defensywy, porownywalne ofensywy - no moze Kings maja wieksze nazwiska (imprezowa dwojka z Flyers), ale to tylko papierowe porownanie, gdyz 1 linia Blues spisywala sie znakomicie w RS.

Nawet nie wiem komu kibicowac - Nutki dawno nie widzialy dalszej rundy playoff i maja ciekawa druzyne przez duze D bez wielkich gwiazd, a w Kings graja byli Lotnicy. Niech wygra lepszy!

Użytkownik jezzo edytował ten post 28 kwiecień 2012 - 12:07


#5 spirek

spirek

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 456 postów
  • Gender:Male
  • Location:Rzeszów
  • Interests:NHL NBA
  • GG:8574952

Napisano 28 kwiecień 2012 - 12:46

jakies wiesci co do stanu zdrowia Jarka?

Go Habs Go Habs Rule Habs For Life!!! (Good Times and Bad)

 

Oshawa Eagles A(D)FL 2013/2014

 


#6 Volume 3

Volume 3

    The man behind Game On!

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 5643 postów
  • Gender:Male
  • Location:Coming to a rink near you

Napisano 28 kwiecień 2012 - 02:55

jakies wiesci co do stanu zdrowia Jarka?

Zaczal jezdzic z zespolem,ale z pierwszych dwoch meczow na pewno jest wykluczony.

#7 Roggi

Roggi

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 543 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pawel Dacjuk
  • UD:Detroit Red Wings, Sborna

Napisano 29 kwiecień 2012 - 03:38

Redakcyjne prognozy niezbyt sie sprawdzily w tym pierwszym meczu.
Kings wygladali na lekko "zardzewialych" w poczatkowej fazie meczu, ale po wyrownujacej bramce wrocili na wlasciwe obroty, ktore zrobily na mnie tak dobre wrazenie w 1 rundzie.
Blues wyraznie zabraklo doswiadczenia, w drugiej i trzeciej tercji sporo strat (jedna zakonczyla sie SHG) i niepotrzebnych kar.

#8 frankcastle

frankcastle

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 361 postów
  • Gender:Male
  • Location:Laziska Gorne
  • UZ:Claude Giroux
  • UD:Philadelphia Flyers
  • GG:7488022

Napisano 29 kwiecień 2012 - 03:52

Co seria to nowe niespodzianki. Tych playoff chyba dlugo nie zapomnimy :)
Powiem szczerze, ze nie spodziewalem sie takiego obrotu sprawy, ale wcale sie nie zdziwie, jesli w finale zagraja Philly East z Philly West :)

Mimo wszystko stawiam na Nutki w 7 pojedynkach, bo jeden mecz nie czyni serii wygrana :)

PS: Nie ogladam tych meczy, ale moze mi ktos przyblizyc jak wypada od poczatku Playoff Richards i Doughty?

1379321_533724236719530_1684822098_n.jpg


#9 Volume 3

Volume 3

    The man behind Game On!

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 5643 postów
  • Gender:Male
  • Location:Coming to a rink near you

Napisano 29 kwiecień 2012 - 04:14

PS: Nie ogladam tych meczy, ale moze mi ktos przyblizyc jak wypada od poczatku Playoff Richards i Doughty?

Richards stopniowo lepiej, ale nie tak dobrze jak Kopitar, Doughty duzo lepiej niz w RS.

#10 frankcastle

frankcastle

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 361 postów
  • Gender:Male
  • Location:Laziska Gorne
  • UZ:Claude Giroux
  • UD:Philadelphia Flyers
  • GG:7488022

Napisano 29 kwiecień 2012 - 04:27

Richards stopniowo lepiej, ale nie tak dobrze jak Kopitar, Doughty duzo lepiej niz w RS.


Dzieki :)

1379321_533724236719530_1684822098_n.jpg


#11 Jarna

Jarna

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 2322 postów
  • Gender:Male
  • Location:Łódź
  • UZ:Miikka Kiprusoff
  • UD:Calgary Flames
  • GG:10875047

Napisano 29 kwiecień 2012 - 05:38

Jestem swiezo po meczu i powiem szczerze, ze czuje lekki niedosyt. Juz na poczatku Blues mogli objac prowadzenie, ale kapitalnie w bramce Kings spisywal sie niezawodny Quick ( nota bene tej pojedynek stawia naprzeciwko siebie dwoch najlepszych bramkarzy RS pod wzgledem GAA - to trzecie PO z rzedu z takim zestawieniem ;) ). Chociaz ja tak czy inaczej do dzisiaj nie moge zrozumiec, czemu Ci zawodnicy nie podnosza tego krazka, a strzelaja prosto w parkany bramkarza. Co sie odwlecze to nie uciecze i Blues w koncu objeli prowadzenie, po bodaj dwoch zamianach toru lotu krazka, wpierw Perron, potem Backes.
Nutki zaczely atakowac, isc za ciosem, ale to Kings strzelili bramke, po swietnym podlaczeniu sie do akcji ofensywnej Voynov'a ( gdyby nie udalo mu sie strzelic, bylby swietny odd man rush :p ).
W drugiej tercji nie za bardzo popisali sie sedziowie, bo w moim skromnym mniemaniu King za boarding na Pietrangelo powinien dostac double minor ( obroncy Blues leciala krew, bodaj z wari albo nosa ).
Przy SHG tez niebyt dobre zachowanie defensorow Blues, ktorzy w liczbie dwoch osob zajeli sie Brown'em, a nikt nie pamietal o tym by patrzec na tyly, a tam byli juz i Kopitar i Greene.
Przyznam szczerze, iz zdziwil mnie fakt, tak biernej postawy Blues w ostatnich minutach trzeciej tercji. Nutki przegrywaly tylko jedna bramka i zamiast rzucic sie w jakas szalencza pogon, grali dosc asekuracyjnie, a przynajmniej nie tak agresywnie by zaskoczyc tym Kings.
Szkoda, ze nie udalo sie wygrac, bo szansa byla, a tym samym plan Kings mysle raczej zrealizowali, bo zapewne takim minimalnym planem bylo wlasnie jedno zwyciestwo na terenie rywala. Na uznanie oczywiscie obaj bramkarze, z naciskiem na Quick'a, ktory tak jak w kazdym i w tym meczu byl niesamowicie szybki, dynamiczny, w pelni skoncentrowany i rzecz jasna rozciagniety :D
Blues niestety postawili siebie samych w dosc ciezkim polozeniu, bo wygrana w nastepnym meczu bedzie dla nich jak walka na smierc i zycie. Wszak pojechac do Los Angeles z wynikiem 0-2 z pewnoscia nie bedzie zbyt mile. Na Kings natomiast zadna presja nie ciazy, gdyz tak jak mowilem plan minimum jak najbardziej zrealizowali ;)

#12 Strong

Strong

    Blue & White Heart

  • Redaktor
  • PipPipPip
  • 3387 postów
  • Gender:Male
  • Location:Krakow
  • Interests:HOCKEY!
    Toronto Maple Leafs
    St.Louis Blues
  • UZ:Mats Sundin #13 C
  • UD:Toronto Maple Leafs
  • Liga Typerow: retired

Napisano 29 kwiecień 2012 - 06:47

Jestem swiezo po meczu i powiem szczerze, ze czuje lekki niedosyt. Juz na poczatku Blues mogli objac prowadzenie, ale kapitalnie w bramce Kings spisywal sie niezawodny Quick ( nota bene tej pojedynek stawia naprzeciwko siebie dwoch najlepszych bramkarzy RS pod wzgledem GAA - to trzecie PO z rzedu z takim zestawieniem ;) ).

powinno byc minimum 2-0 dla Blues po pierwszej tercji, no ale Kings maja tego niesamowitego Quicka.. nie jest tajemnica, ze ten kto ma najlepszego bramkarza czesto wygrywa w playoff i kto wie czy tak nie bedzie i w tym roku.. Quick zanotowal w pierwszej tercji kilka kradziezy, na czele z dwoma obronami w jednej akcji po strzalach McDonalda (przy stanie 0:0) i obrona po strzale Crombeena (przy stanie 1:0 dla STL).. mecz wygladalby zupelnie inaczej gdyby nie interwencje Quicka.. wiadomo z 0:2 zdecydowanie trudniej wyciagnac wynik i psychiczne podejscie do takiego odrabiania jest zupelnie inne niz przy 0:1..

W drugiej tercji nie za bardzo popisali sie sedziowie, bo w moim skromnym mniemaniu King za boarding na Pietrangelo powinien dostac double minor ( obroncy Blues leciala krew, bodaj z wari albo nosa ).

ty mowisz double minor, a wiekszosc kibicow Blues 5 za boarding + automatyczne zakonczenie zawodow dla Kinga.. uwazam, ze tamta decyzja sedziowska byla bardzo slaba (uzylbym innego okreslenia najchetniej) i niestety mogla wplynac na przebieg meczu.. szkoda, bo tak to sedziowie IMO dobrze prowadzili te zawody.. najgorsze w tym wszystkim jest to, ze Pietrangelo wyrznal w bande i nie wrocil do gry.. jedyne info na ten moment to "head injury".. nie musze chyba mowic co oznacza dla kazdej druzyny kontuzja obroncy nr.1..

Przy SHG tez niebyt dobre zachowanie defensorow Blues, ktorzy w liczbie dwoch osob zajeli sie Brown'em, a nikt nie pamietal o tym by patrzec na tyly, a tam byli juz i Kopitar i Greene.

wina Shattenkirka, ktory mial zacmienie mozgu i zupelnie niepotrzebnie podniecil sie widzac krazek.. Kevin zjechal z niebieskiej, w tym samym czasie Backes pechowo odbil krazek lyzwa tak ze ten polecial wprost na kij Browna.. drugi blad w tej akcji Shattenkirka to brak reakcji na kontre Browna.. dogonil napastnika Kings i dal sie pieknie przepchnac (normalna sprawa, jest slabszy fizycznie), zamiast probowac wybic krazek kijem badz w ostatecznosci faulowac (to bylyby tzw. 2 minuty o ktore trener nie mialby pretensji).. niestety Kevin dojechal do Browna i tylko siedzial mu na plecach.. to jest jedna z dwoch rzeczy ktorej sie obawialem przed ta seria... tzn. swoje bledy i wylaczenie myslenia w pewnych momentach, szczegolnie jesli chodzi o Jackmana (stracil krazek przy 1 bramce, podczas gdy mogl go spokojnie wybic po bandzie) i Shattenkirka oraz obawa nr.1 czyli Quick.. idealnie sie te obawy sprawdzily w pierwszym meczu..

Przyznam szczerze, iz zdziwil mnie fakt, tak biernej postawy Blues w ostatnich minutach trzeciej tercji. Nutki przegrywaly tylko jedna bramka i zamiast rzucic sie w jakas szalencza pogon, grali dosc asekuracyjnie, a przynajmniej nie tak agresywnie by zaskoczyc tym Kings.

mnie akurat to zupelnie nie zdziwilo.. trudno bylo gonic kiedy pol tercji trzeba bylo sie bronic w oslabieniu, w dodatku bez kluczowego obroncy (Pietrangelo).. mozna bylo w ciemno stawiac, ze Blues wyniku raczej nie dogonia pod koniec 3 tercji.. niestety ta tercja to pokaz glupoty, bo innego slowa nie znajduje.. najpierw high-stick Perrona, pozniej to samo robi Oshie (tym razem 2+2), od razu potem pechowa kara Shattenkirka (wybicie krazka w trybuny).. to najlepsza droga do tego zeby wysiasc fizycznie nie tylko w game 1, ale i w calej serii.. ludzkie organizmy tez maja swoje max. mozliwosci i takie ciagle bronienie sie w PK tylko poglebia fizyczny kryzys..

zapomniec o tym meczu i szykowac sie na game 2.. moim zdaniem Blues zagrali najslabszy mecz w tych playoff pod wzgledem dyscypliny i gry w obronie (to juz poniekad wynikalo z dobrego forechecku przyjezdnych).. na koniec slowa McDonalda, z ktorymi pozostaje sie zgodzic: "We should be able to sustain it. I like the way our team can play and we did a lot of good things in the first period, but we didn’t stay at it. We can play a lot better. I don’t think anybody is feeling down about our chances because we know we didn’t (play) our best game."

 Maple Leafs PL na facebooku

 

"I miss going to the rink, the new season, I miss driving to the ACC with a knot in my stomach before a big game. But the thing I miss most are the people in Toronto. The spirit that lives in the city, people who care about each other and their Leafs. No fans are more passionate about their team. For me to play the sport I love in the hockey capital of the world, I wouldn't trade those memories."
 


#13 jezzo

jezzo

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 143 postów
  • UZ:Giroux
  • UD:Flyers

Napisano 29 kwiecień 2012 - 11:52

Zarwalem kolejna nocke i nie zaluje, bo ogladalismy dobry mecz... do czasu faulu Kinga.

Dwa czynniki zdecydowaly o wyniku:

1. Fantastyczny Quick w pierwszej tercji, kiedy Blues dominowali przez pierwsze minuty. Utrzymal ich w grze.

2. Do czasu 18 minuty i faulu Kinga na Pietrangelo ogladalismy swietne i wyrownane spotkanie, Alex nie mogl kontynuowac gry i faul ten okazal sie game-changerem. Nie wiem czy sedziowie podjeli sluszna decyzje, ale w pierwszym momencie rzeczywiscie nie wygladalo to tak groznie. Bez swojego lidera defensywy, Blues rozpamietujac kare, zdekoncentrowali sie i dostali SHG goal, a w trzeciej tercji byl festiwal glupich kar, ktory nie pozwolil im powrocic do gry. LA powinno wtedy dobic Nutki, slabo wypadli w tym 10 minutowym PP, jakby chcieli spokojnie utrzymac wynik i przede wszystkim nie popelnic zadnego bledu, ktory moglby zaaowocowac golem w oslabieniu.

Mam nadzieje, ze Alex szybko wroci do gry, inaczej ta interwencja Kinga moze byc prawdziwym series-changerem.

#14 Sabelius

Sabelius

    Member

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 30 postów
  • UZ:Giroux, M. Richards, J. Carter
  • UD:Philadelphia Flyers

Napisano 01 maj 2012 - 08:10

W swoich redakcyjnych typach coraz wieksza czesc redakcji sklania sie ku LAK (4 na 13), podczas gdy przed seria z Vancouver za LAK opowiedzialo sie bodaj dwoch typujacych. Faktem jednak jest, ze forma LAK od konca sezonu regularnego systematycznie idzie w gore. Quick jest jak dla mnie najlepszym bramkarzem tych play-offow, podczas gdy tak krytykowana ofensywa zaczyna strzelac coraz wiecej bramek. Dzis w nocy blysnal Kopitar, aczkolwiek wspaniale wtorowali mu Carter i Richards. Brown po raz kolejny jak na kapitana przystalo nie zawiodl.

Seria co prawda jeszcze sie nie zakonczyla, ale w finale konferencji najbardziej liczylbym sobie starcia z Phoenix Coyotes, ktorzy w koncowce uprzedzili LAK i zgarneli im mistrzostwo dywizji sprzed nosa.

Użytkownik Sabelius edytował ten post 01 maj 2012 - 08:10


#15 Robak

Robak

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 635 postów
  • Gender:Male
  • Location:Mazowsze
  • UZ:Pavel Datsyuk
  • UD:Chicago, Edmonton

Napisano 01 maj 2012 - 08:22

Blues przegrywaja na wlasne zyczenie. Dzisiaj stracili kolejnego SHG, a Kopitar w 3 tercji mial jeszcze jedna patelnie w oslabieniu po podaniu Pietrangelo... Gospodarze z reguly strzelali "Szybkiemu" po lodzie, wszystko w jego parkany. PP to tragedia z obu stron, ale Blues grali chyba tercje w sumie z przewaga zawodnika (nie patrzylem w statsy) i bodaj dwa razy 5 na 3, bez efektu. Poza tym lepiej wygladali fizycznie. Biedny Elliot puscil 5 bramek i bedzie krytykowany chociaz mial frustrujaco nieudolnych kolegow w obronie. Krolowie duzo faulowali, byli agresywni chociaz ustepowali warunkami. Bylo duzo przepychanek i nawet bojka. LA zagralo dojrzale i skutecznie. Zasluzylo na wygrana.

#16 Jarna

Jarna

    Advanced Member

  • Weteran Forum
  • PipPipPip
  • 2322 postów
  • Gender:Male
  • Location:Łódź
  • UZ:Miikka Kiprusoff
  • UD:Calgary Flames
  • GG:10875047

Napisano 01 maj 2012 - 08:52

Wlasnie skonczylem ogladac skroty z wczorajszego spotkania, jako, ze nie ma mnie praktycznie caly dzien w domu i nie uda mi sie tego meczu obejrzec z odtworzenia, a szkoda, bo bardzo chcialem to zrobic. Niemniej jednak zamurowalo mnie gdy skonczyla sie pierwsza tercja.....0:4 ?!?!?! Bramka stracona na samym poczatku spotkania, juz dobrze nie wrozyla, potem ten SHG, gdzie trzeba przemilczec zagranie Colaiacovo ( zachowanie Kopitara przy tej bramce wrecz perfekcyjne, fenomenalnie poradzil sobie z Elliottem ), a nastepnie dwie bramki stracone w odstepie minuty z hakiem. I wlasciwie tutaj juz byl pies pogrzebany, bo wiadomym bylo, ze z takiego stanu rzeczy bedzie nadzwyczaj ciezko wyjsc, zwlaszcza z tak dysponowanym Quick'iem.
Nie ma co tego spotkania rozpamietywac, a skupic sie na potyczce w Los Angeles. Wszak tak jak mowilem Blues sa teraz w bardzo zlym polozeniu. Kings prowadza 2:0, przed nimi dwa mecze we wlasnej hali, wiedza, ze nic strasznego sie nie stanie jak jedno z tych spotkan przegraja, z pewnoscia ciazy na nich mniejsza presja, niz na Blues.
Ktos pisal ( bodaj Strong, aczkolwiek nie jestem pewien ), ze w Blues nie ma presji na wynik, mimo zajecia 2 miejsca w WC, jako, ze Blues to ekipa jeszcze w fazie budowy. Mysle, jednak, ze po gladkim zwyciestwie z Sharks chrapka na kolejne zwyciestwa, a moze i nawet na Stana troche wzrosla ;) Nie tylko wsrod kibicow, ale i zawodnikow.
Seria z pewnoscia zrobi sie ciekawa, bo Blues, jezeli chca awansowac, musza wspiac sie na wyzyny swoich mozliwosci, znalezc sposob na Quick'a, przestac popelniac proste bledy w obronie oraz rzecz jasna tracic SHG ;)

Użytkownik Jarna edytował ten post 01 maj 2012 - 08:54


#17 frankcastle

frankcastle

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 361 postów
  • Gender:Male
  • Location:Laziska Gorne
  • UZ:Claude Giroux
  • UD:Philadelphia Flyers
  • GG:7488022

Napisano 01 maj 2012 - 09:30

W meczach pomiedzy defensywnie grajacymi druzynami po prostu nie mozna sobie pozwolic na to, by po pierwszej tercji przegrywac 4:0. Z takiego bagna to chyba nawet Flyers nie daliby rady wyjsc przy tak dysponowanym Quicku.
Robi sie co raz ciekawiej bo poodpadali faworyci w pierwszej rundzie, a chwile potem kolejnych dwoch faworytow dostaje po 2:0 w rundzie drugiej :p
Obstawiam, ze na tym etapie, ktoras z serii zakonczy sie sweepem :)

I jak tu nie kochac hokeja na lodzie? :p

Użytkownik frankcastle edytował ten post 01 maj 2012 - 09:31

1379321_533724236719530_1684822098_n.jpg


#18 River

River

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 802 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pavel Datsyuk
  • UD:Detroit Red Wings

Napisano 01 maj 2012 - 09:59

Pewnie fanom Blues sie to nie spodoba ale wg mnie ta seria szybko sie skonczy. LA poki co wyglada bardzo konkretnie a przy tak dysponowanym Quicku ciezko bedzie St.Louis odrobic straty z dwoch pierwszych spotkan u siebie.

I runda - Vancouver
4-2, 4-2, 2-1

II runda - St.Louis
3-1, 5-2

To wyniki spotkan wyjazdowych Kings w tegorocznym PO. 5 spotkan - 5 zwyciestw i tylko 8 straconych bramek. Imponujacy bilans.
Dla mnie Krolowie w tym momencie staja sie faworytem nr 1 do wygrania Zachodu. Jak bedzie w rzeczywistosci, zobaczymy. Poki co jednak radza sobie w tych PO rewelacyjnie, szybko pozegnali nr 1 na Zachodzie Vancouver Canucks i sa na najlepszej drodze by odprawic nr 2.

#19 Dziobak

Dziobak

    Team Teal member

  • Administrator
  • PipPipPip
  • 3927 postów
  • Gender:Male
  • Location:Stargard
  • UZ:Tomas Hertl #48
  • UD:San Jose Sharks

Napisano 01 maj 2012 - 12:01

W swoich redakcyjnych typach coraz wieksza czesc redakcji sklania sie ku LAK (4 na 13), podczas gdy przed seria z Vancouver za LAK opowiedzialo sie bodaj dwoch typujacych. Faktem jednak jest, ze forma LAK od konca sezonu regularnego systematycznie idzie w gore. Quick jest jak dla mnie najlepszym bramkarzem tych play-offow, podczas gdy tak krytykowana ofensywa zaczyna strzelac coraz wiecej bramek. Dzis w nocy blysnal Kopitar, aczkolwiek wspaniale wtorowali mu Carter i Richards. Brown po raz kolejny jak na kapitana przystalo nie zawiodl.

Seria co prawda jeszcze sie nie zakonczyla, ale w finale konferencji najbardziej liczylbym sobie starcia z Phoenix Coyotes, ktorzy w koncowce uprzedzili LAK i zgarneli im mistrzostwo dywizji sprzed nosa.


Skoro poruszony zostal temat typow redakcyjnych to dlatego, ze jestem jedyna osoba z redakcji, ktora typowala Kings w obu seriach spiesze wyjasnic dlaczego.
2 sezonu temu Kings w 1 rundzie PO grali przeciwko Canucks, 1 raz po przerwie sie w tych PO pojawili i postawili naprawde twarde warunki. Wyslali sygnal, ze z roku na rok beda coraz mocniejsi. W poprzednim sezonie mieli pecha. Fatalnej kontuzji dostal Kopitar i rozpedzeni w koncowej fazie sezonu Kings wyhamowali mocno i skonczyli sezon tylko na 7 miejscu. Efekt - pojedynek z moimi Sharks :) Ku mojemu zdziwieniu Kings postawili sie jeszcze bardziej niz sie spodziewalem a Sharks nie potrafili takze w jednoznaczny sposob zdominowac od poczatku do konca serii przy czym swoje dolozyl Niemi. Kluczowe bylo g3 gdzie Kings prowadzili 4-0 na poczatku 2 tercji a gdy ona sie skonczyla wynik brzmial 5-5. Ponadto 3 z 4 wygranych w tej serii Sharks osiagneli dopiero po dogrywkach! Kings wygrali 2 z 3 meczow w San Jose. Wtedy byc moze braklo braklo im tego o czym pisalem przed starciami z Canucks w odpowiedniej zakladce czyli killer instinct. To nawiazanie do poprzednich lat i wiadomosci jaka Kings wyslali poprzednimi dwoma wystepami w PO w NHL-owy swiat.

Teraz o obecnym sezonie. Przed jego rozpoczeciem Kings wzmocnili sie w stosunku do lat poprzednich i wyrosli dla mnie na jednego z glownych faworytow do zdobycia Pucharu. Sezon jednak przebiegal jak przebiegal i Kings do ostatnich gier walczyli o te playoffy. Nalezy jednak zwrocic uwage na to, ze ich problemy z wygrywaniem wynikaly nie z tego, ze obrona czy bramkarza zawalaja mecze, ale z tego, ze Kings strzelaja malo bramek. Ile to ich wygranych po 1-0 czy 2-1. Po zmianie trenera i sprowadzeniu Cartera uleglo to poprawie i Kings zdobyli 25 z 36 punktow w marcu i kwietniu.

Nie lubie Kings, ale bede mial troche satysfakcji jezeli osiagna co najmniej WCF a jeszcze wiecej jak final czy Puchar bo caly sezon w rozmowach z wieloma ludzmi mimo tego, ze oni ich skreslali to twardo obstawalem przy swoim ;) Aha, nie gra jeszcze kontuzjowany Simon Gagne, ktory w PO mysle, ze wzocnieniem ofensywy bylby.


Blues przegrywaja na wlasne zyczenie. Dzisiaj stracili kolejnego SHG, a Kopitar w 3 tercji mial jeszcze jedna patelnie w oslabieniu po podaniu Pietrangelo... Gospodarze z reguly strzelali "Szybkiemu" po lodzie, wszystko w jego parkany. PP to tragedia z obu stron, ale Blues grali chyba tercje w sumie z przewaga zawodnika (nie patrzylem w statsy) i bodaj dwa razy 5 na 3, bez efektu. Poza tym lepiej wygladali fizycznie. Biedny Elliot puscil 5 bramek i bedzie krytykowany chociaz mial frustrujaco nieudolnych kolegow w obronie. Krolowie duzo faulowali, byli agresywni chociaz ustepowali warunkami. Bylo duzo przepychanek i nawet bojka. LA zagralo dojrzale i skutecznie. Zasluzylo na wygrana.


Blues przegrywaja bo trafili na rownie mocna jak nie mocniejsza defensywe z taka sama jak nie lepsza sciana jak Elliott w bramce. Ich gladka wygrana w serii z Sharks wynika przede wszystkim z naszej tragicznej defensywy a zwlaszcza PK, co jak sie spodziewalem Kings uwidocznia dobitnie. Poki co tak sie dzieje. Pietrangelo dzis nie gral ;) Oczywiscie bardzo duze oslabienie ale czy na wage przegranej serii? Problemem Blues jest przede wszystkim slabosc ofensywna na tle defensywy Kings.

Robi sie co raz ciekawiej bo poodpadali faworyci w pierwszej rundzie, a chwile potem kolejnych dwoch faworytow dostaje po 2:0 w rundzie drugiej :p
Obstawiam, ze na tym etapie, ktoras z serii zakonczy sie sweepem :)


No wlasnie dziwi mnie to, ze Blues byli jednak faworytem dla wiekszosci po odprawieniu z kwitkiem slabiutkich Sharks a Kings po pokonaniu o niebo lepszych Canucks sa nadal niedoceniani :)

To wyniki spotkan wyjazdowych Kings w tegorocznym PO. 5 spotkan - 5 zwyciestw i tylko 8 straconych bramek. Imponujacy bilans.
Dla mnie Krolowie w tym momencie staja sie faworytem nr 1 do wygrania Zachodu. Jak bedzie w rzeczywistosci, zobaczymy. Poki co jednak radza sobie w tych PO rewelacyjnie, szybko pozegnali nr 1 na Zachodzie Vancouver Canucks i sa na najlepszej drodze by odprawic nr 2.


Powiem wiecej, to 7 z rzedu wyjazdowe zwyciestwo Kings w PO. Seria zaczela sie jeszcze rok temu dwukrotnie wygrywajac w SJ. :)

Dynasty NHLcompl Fantasy League
Cyclone Taylor Conference


The-Stanley-Cup.jpg
  2014
San Jose Huskies
C: David Krejci, Mikael Granlund, David Backes, Martin Hanzal
LW: Eric Staal [C], Tomas Hertl, Jonathan Drouin, David Perron, Mathieu Perreault
RW: Joe Pavelski [A], Wayne Simmonds, Mats Zuccarello, Patrick Sharp
D: Brent Burns [A], Duncan Keith, Colton Parayko, Matt Dumba, Francois Beauchemin, Alexei Emelin
G: Cory Schneider, Carey Price, Jonathan Bernier
P: Timo Meier, Anthony DeAngelo, Kevin Fiala, Conor Garland, Ilya Samsonov, Alexander Nylander, Olli Juolevi

12/13: RS: 11th PO:-               13/14: RS: 2nd PO: Championship
14/15: RS: 2nd PO: Final         15/16: RS: 7th PO: 1st round

16/17:


#20 Roggi

Roggi

    Advanced Member

  • Forumowicz
  • PipPipPip
  • 543 postów
  • Gender:Male
  • UZ:Pawel Dacjuk
  • UD:Detroit Red Wings, Sborna

Napisano 01 maj 2012 - 03:33

W porownaniu do starc z Canucks ta seria to za wyjatkiem inauguracyjnej zmagania 1 tercji kaszka z mleczkiem dla LA :devil: . Mam wrazenie, ze ten czar Blues pod wodza Hichcock'a gdzies prysl i znow widze zespol z poprzednich sezonow (nawet nie bede udawal, ze nie cieszy mnie potkniecie dywizyjnego rywala :thumbs: ).
Kopitar musial sporo podgladac Dacjuka i teraz wychodzi mu to tylko na dobre.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych